A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
Bardzo dobry pomysł. Są kraje (wyżej napisano o Niemczech). gdzie już w sobotę późnym popołudniem zamykane są sklepy, a w niedzielę są nieczynne. I są to kraje o gospodarce rynkowej. I powinniśmy iść w tym kierunku. Przyzwyczajenia (złe) trzeba zmieniać.
Po to są dwa dni rocznie urlopu "na żądanie".
Niemcy mają inną gospodarkę niż my panie Jachimowicz, nas nie stać na niepracowanie, złotówka w strasznym stanie !
I tak muszę siedzieć tutaj do 16.00 to wolę, żeby ludzie jednak przychodzili na te zakupy, bo utarg mam i czas szybciej leci. .. .Dla mnie parodią jest, że Ogrody są otwarte w niedziele do 20.00.Tylko ludzie bez własnego życia rodzinnego przychodzą o takiej porze na zakupy do marketów. To jest tak zwany "dzien spacerowicza", ludzie nie mają co robić, przychodza na spacer, pooglądać Ogrody
w każde święta i Sylwester pracują również żołnierze i policjanci no i nie zapominajmy o Izbie Wytrzeźwień, która przeżyje w ww. totalne oblężenie.
A wracając do artykułu. Jak mi zabraknie w święta oleju to chyba na wazelinie odsmażę krokiety buahaha
Dodam, że druga całodobowa apteka na ul. Hetmańskiej będzie pewnie otwarta (ma większy asortyment) no i do Żabki po C2H5OH będzie można wyskoczyć :P
taka praca. W 1 pracuje się w niedzielę a w innej nie. .. Kwesta wyboru pracy.
Rocznik 80 - co tu wyjeżdżasz z żołnierzami i policją ? Że muszą pracować w święta ? A dlaczego tak jak inni nie pracują do 65 roku życia, tylko idą na te emerytury byki 40 letnie ? To ciebie nie boli ? Masz problem, żeby zakupy zrobić dzień wcześniej ? Ja nie mam, dam ludziom jutro spokój. ..
W każdą niedziele powinny być zamknięte wielkie sklepy! Tak ja na zachodzie to działa i nikt nie ma pretensji!
Nie, mnie to nie boli. .. Ciebie i co niektórych to boli, że policja i wojsko mogą iść wcześniej na emeryturę co nie.
A nie bierzecie pod uwagę tego, że policja napatrzy się na trupy ich flaki, nawącha pijaków i śmierdzieli a wojskowi na misjach też na trupy (zdarza się, że i swoich kolegów w przykry sposób pożegnają), na smród i ubóstwo patrzą, codziennie budzą się z myślą czy zobaczą swoje rodziny. Dla tych dwóch grup, które wyżej wymienione zostały przeze mnie nie jest to lekki chleb jak się niektórym wydaje, częściej mają problemy psychiczne i emocjonalne niż inne grupy zawodowe.
Do pana Jachimowicza - w Niemczech obowiazuje tzw. Ladenschlussgesetz, ktora reguluje nie tylko zakaz pracy w niedziele i swieta, ale tez godziny otwarcia sklepow. W naszych polskich warunkach, kiedy co drugi radny i co trzeci posel ma jakis "byznes prywatny" to jednak nie przejdzie. Aha, i w Niemczech nie ma to nic wspolnego z wartosciami chrzescijanskimi, jak jest to przez wiekszosc naszych politykow argumentowane. .. W Niemczech chodzi przede wszystkim o prawa czlowieka, bez wzgledu na to, czy jest chrzescijaninem, muzulmaninem, czy wyznawca Kriszny. ..