Co może spółdzielnia

16
02.09.2002
Co może spółdzielnia
W blokach "Sielanki" mieszka siedemnaście tysięcy elblążan
6,5 mliona złotych wyda w tym roku elbląska spółdzielnia mieszkaniowa "Sielanka" na docieplanie i malowanie elewacji swoich budynków. Podobne nakłady spółdzielnia planuje co rok, przez 3 najbliższe lata.
Dzięki temu do 2005 roku nowe oblicze mają zyskać wszystkie 133 budynki "Sielanki" znajdujące się na terenie miasta. Większość domów powstała na początku lat 70-tych i będą to dla nich pierwsze prace upiększające. Teraz rozpoczęło się przywracanie urody długiemu budynkowi w centrum miasta - przy ul. 1 Maja - Mącznej. Wkrótce rozpoczną się kolejne prace. - Pieniądze na prace pochodzą z własnych środków spółdzielni - mówi prezes "Sielanki" Tadeusz Lewicki - z wpłat członków spółdzielni, częściowo z wpływów z najmu lokali użytkowych oraz z tak zwanej aktywnej gospodarki pieniędzmi, m.in. oprocentowania lokat w bankach. Jak mówi prezes, przygotowania do kompleksowych dociepleń trwały około 10 lat. - Po roku 1990 odkłamały się koszty działalności gospodarczej. Zamiast cen urzędowych, które nijak się miały do rzeczywistych kosztów. Przez pierwsze lata uporządkowaliśmy też pracę samej spółdzielni. Np. z zatrudnionych przed rokiem 1990 ponad 100 osób, dziś pracuje u nas 38. Sprywatyzowaliśmy także działający w ramach spółdzielni zakład remontowo-budowlany. Teraz bazujemy na usługach wykonywanych przez firmy z zewnątrz. Docieplenia budynków, które wykonywane są teraz, pozwolą zaoszczędzić około 20 procent wydatków na ogrzewanie mieszkań. Tadeusz Lewicki uważa, że podobne zmiany mogą być wprowadzane także w innych spółdzielniach. - Każda ma swoją specyfikę, wiele też zależy od otoczenia, w jakim ona funkcjonuje. Wciąż jest bowiem wielu monopolistów, ale jeśli w otoczeniu spółdzielni pojawi się konkurencja, można próbować to wykorzystać. Ważne jest też, by między zarządem spółdzielni a mieszkańcami była współpraca. U nas możliwe było stworzenie systemu szybkiej informacji o niedostatkach czy awariach. Sprawiło to, że niepotrzebna stała się armia ludzi, która chodzi i przegląda budynki. Trzeba było także zmienić stosunek pracowników spółdzielni, co jest trudne, do zgłaszanych przez mieszkańców usterek. Lekceważenie czasem drobnych w opinii pracownika spółdzielni spraw, które są jednak bardzo dotkliwe dla mieszkańca, np. zepsutego włącznika, o którego naprawę lokator odbija się przez tydzień czy dwa, sprawia, że mieszkańcy mogą mieć w pełni uzasadnione opinie o złej pracy osób, którym płacą za opiekę nad budynkami. "Sielanka" jako jedyna spółdzielnia w Elblągu zdecydowała się na realizację tak szeroko zakrojonego programu poprawy stanu budynków. Efekty widać gołym okiem - kolorów nabrały już "kamieniczki" i bloki przy Płk. Dąbka oraz Gwiezdnej. Jak zapewnia prezes, inwestycja nie wpłynie znacząco na wysokość czynszów. - Do 2005 roku, czyli do końca programu, będą trzy podwyżki - mówi Tadeusz Lewicki. - W tym roku stawka za metr powierzchni wzrośnie ze 1,17 złotego na 1,27. Podobnie będzie w kolejnych latach. Po dociepleniu i odmalowaniu wszystkich swoich budynków "Sielanka" zamierza doprowadzić do porządku osiedlowe chodniki i drogi. W blokach "Sielanki" mieszka siedemnaście ze 130 tysięcy elblążan.
AJ

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Na Zawadzie czy Nad jarem też mogliby to zacząć robić.
(2002.09.02)

info

0  
  0
Co Wy ludzie srala mondrala z prezesa Sielanki wymądrza się bo ma kupe szmalu z pawilonów.Żadna spółdzielnia finansowo im nie dorówna i nieprawda że jakieś tam pieniądze na procencie, poprostu większe wpływy i ludzie kturzy mają prace i mniejsze zadłużenie. Pycha Pana Panie prezesie zalewa.
(2002.09.02)

info

0  
  0
A moim zdaniem zanim zacznie si ę krytykować to trzba iść do szkoły. Kóry to się pisze przez O z kreseczką a nie przez U. No chyba, że autor pop. wpowiedzi jest władny to zmienić.
KArol (2002.09.02)

info

0  
  0
"SIELANKA" - najlepsza spółdzielnia mieszkaniowa w mieście. Prezes też.
B.L. (2002.09.03)

info

0  
  0
Nad Jarem tego nie zrobią, bo spółdzielnia nie ma kasy...trzeba było przecież wypłacić premię zarządowi - np. po 8 tys. złotych...
członek SM (2002.09.03)

info

0  
  0
KArol, właśnie że "kury" pisze się przez u "otwarte" ha ha ha , a swoją drogą słyszałeś coś kiedyś o dysleksji lub dysortografii???
magdama (2002.09.03)

info

0  
  0
Sielanka ma kasy jak lodu. Ja glosuję na ZAKRZEWO - tam radzą sobie calkiem ładnie jak na polowę (!)nieplacących czynszu mieszkańców (zlodzieje mieszkają za darmo !).
zawada (2002.09.03)

info

0  
  0
Dyslekcje można wyleczyć. A jak ktoś z dyslektyków robi błędy w prostych wyrazach to znaczy, że wogóle się tym nie zajmuje.
(2002.09.03)

info

0  
  0
hiehie, wy sie tu kloccie, a ja sie tylko pochwale ze mieszkam w tym domku na zdjeciu i ze wlasnie mi pan jakis przez okno na drugim pietrze zaglada do kompa :)
voophroo (2002.09.03)

info

0  
  0
hmm...no tak, a mieszkańcy bloków ZBK maja całkowicie przesrane :-) nie, nie to nie jest smieszne!! to jest tragiczne...wiekszosc tych blokow to totalny syf...ciekawe jak wyglada dom samego dyrektora :-)
niunia (2002.09.03)

info

0  
  0