A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
Do Ciekawski. Nie masz pojęcia o czym mówisz, szpik to nie nerka i nawet nie wątroba. Nie da się przeszczepic Twojego nędznego szpiku nawet jeśli ktoś za niego zapłaći miliony, jeśli nie będzie pasował. Więc nie wypowiadaj się w tym tonie i poczytaj trochę. Idżcie siezarejestrować, bo nigdy nie wiadomo kto będzie potzrebował pomocy
Obecnie jest to tylko przyczynek do stłamszenia zapału ludzi chcących oddać swój dar natury.
Te "akcje" to dodatkowa kasa dla ciagle nienasyconych pracowników służby zdrowia. Kopacz i NFZ jednoznacznie ogłosili, że na wprowadzenie kogoś do bazy dawców brak środków. To jest przyczyna skromnej bazy dawców. Ochotników na dawców jest setki tysięcy, oraz jest kasa na te "akcje".
Oddawanie to fajna sprawa, ale jeżeli wystąpią skutki uboczne i przez zwolnienie wywalą CIe z pracy, to raczej nikt Tobą się nie zainteresuje. Trzeba pamiętać o tym idąc na zabieg, skutki uboczne występują rzadko. Pierwszy to jeżeli szpik z krwi. Przed zabiegiem podaje się dawcy tzw. czynniki wzrostu. Powodują przejście komórek ze szpiku do krwi obwodowej. W organizmie człowieka tworzenie nowych komórek krwi odbywa się stale, ale tu nagle tych czynników jest znacznie więcej. Druga metoda to pobieranie szpiku z kości biodrowej. Dwóch lekarzy stojących naprzeciwko siebie wbija igły (3) w kość biodrową, którymi pobierany jest szpik. Po zabiegu dawca musi zostać przez 1 dobę na obserwacji w szpitalu. W drugim to ból i gorączka, ale trzeba pamiętać o "brudach" szpitalnych.
lekasz od siedmiu bolesci katarzynka
Żal mi tych ludzi, którzy chorują na tak ciężką chorobę. Wiek mój nie pozwala żebym mogła oddać szpik, ale mam nadzieję że znajdą się dawcy, których szpik pomoże uratować im życie. Moja koleżanka też go potrzebuje, bo dopadła ją ta straszna choroba. Jeśli możesz oddać szpik, zrób to ratujesz komuś życie.
Sfobodnyy ale napisane jest też, że prawdopodobieństwo dopasowania szpiku dla jednej osoby jest jak 1:100tyś więc policz czy rzeczywiście jest mało dawców. ..
a jeżeli już jestem zarejestrowana w dkmsie (ale nie jestem tam jeszcze potencjalnym dawcą) to czy jest sens oddac próbki krwi dla POLSKIEJ fundacji ? po przemysleniu bylabym bardziej sklonna widniec w rejestrze polskim i nie musiec jechac do Niemiec w celu oddania szpiku. ..
sami se oddajcie za friko szukacie frajera
Full, ta pani doktor akurat jest bardzo lubiana i szanowana :) :)
Ja też oddałem próbkę w akcji przeprowadzonej w zeszłym roku. Ale nie mogą jej znaleźć w banku. Widać tu na forum, że nie jestem jeden. Czy ktoś jeszcze dzwonił do banku, na numer podany na ulotce, jaką dostawaliśmy i jest w podobnej sytuacji? Gdzie są te próbki i ich wyniki?