A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
Dać szanse panu Karolowi z Braniewka, to jego droga do kariery policjanta:) zaraz emeryturka i. .. ??? lulaj w spoczynku. ZNAMY I POZDRAWIAMY (CZEKAMY)
Baaaardzo ważny temat. Krótkowzroczność władz w temacie komunikacji rowerowej w mieście jest kuriozalna.
Za dwa trzy lata drożność ulic Elbląga - miasta, które rowerem można przejechać z jednego końca na drugi w 20 minut, zdecydowanie się pogorszy. Przy braku wsparcia polityki "prorowerowej" czarno widzę przyszłość. ..
Poza tym ludzie naprawdę lubią jeździć na rowerach. Trzeba tylko im na to pozwolić, stworzyć warunki. Gdańsk już to robi. ..
Zapraszam więc do obejrzenia i analizy mej dokumentacji. Elbląg posiada wszelkie walory potrzebne do stworzenia przyjaznego miejsca dla rowerzystów i jestem w stanie to w każdej porze dnia i nocy udowodnić. A tak z drugiej strony udowadniać oczywistość - przecież to bzdura.
Teraz nie jestem fanem rowerów a często nawet wrogiem. Szczególnie jak pałętają się po drogach, i jadą obok siebie a ja mam podwójną ciągłą i masę samochodów z naprzeciwka. Kiedyś miałem swoją ścieżkę rowerową. Bardzo piękną. Elbląg -Jagodno-Suchacz – Kadyny-Tolkmicko – Pogrodzie- Milejewo – Elbląg. Albo szlaki w Bażantarni. Miło się wspomina. Na Twoich mapkach też widziałem podobną propozycję. Problemem jest chyba to, że kompleksowe podejście, rozwiązanie wymaga współdziałania gmin. Drugi problem to pewnie pieniądze. Wydatki na ścieżki rowerowe przy ogólnej biedzie gmin to ostateczność dla tych gmin. Może UE? To z kolei wymaga niezłego „ chodzenia” za sprawą. Myślę, że w morzu potrzeb po prostu nikomu się nie chce zając tematem traktując go jako margines. To, że teraz ktoś z ambicjami pisze o rowerach to wcale nie oznacza, że sie tematem zajmie. Raczej inne motywy kieruja piszącymi. Czerwony
Czerwony - wybacz ale założenie że inwestorem i głównym inicjatorem takich przedsięwzięć mają być samorządy to zdewaluowany kanon zeszłe epoki, który z założenia i realu jest kabaretem. Ponadto praca dla idei i w wolontariacie chyba nad wyraz została ośmieszona i bardziej przypomina humor, tak zresztą jak siermiężna rzeczywistość potrzeb i wymagań zarówno władz jak i w ogólnej masie miejscowego społeczeństwa.
Zgadza się co do samorządów i inicjatyw społecznych. Tylko załóżmy, że jestem prywatnym inwestorem - jak mnie namówisz do inwestowania moich pieniędzy w ścieżki rowerowe? Załóżmy również, że już mam przynajmniej zgody na użytkowanie ścieżek leśnych, dróg i jakiś konkretny projekt wykonawczy modernizacji (czy coś w tych klimatach) terenów, które nalezą do gmin. Jak uzyskam to co mnie najbardziej interesuje. Przychód i zysk. Dostrzegam tylko koszta. Biletowanie ścieżek? Umowy z gminami co sprowadzi się do tego o czym pisałem – brak pieniędzy i chęci? Nie widzę możliwości uzyskania przychodu ze ścieżek przy założeniu, że prywatna inicjatywa zajmie się ścieżkami. To jednak niestety sprawa dla samorządu choćby w ramach troski o rozwój fizyczny itd. co zresztą jest ustawowym obowiązkiem.
Czerwony
A wystarczy tylko wziąć przykład z narodów świata przyswajalnego i uczynić to, co oni już dokonali. Nie ma trzeciej drogi, która jak widzę szukają nasi tłumacze pisma świętego. Ale nie moja w tym głowa. Z koniem przestałem sie kopać, bo to wysoce nie polityczna sprawa.
Wygląda na to, że zatoczyliśmy koło. Ścieżki rowerowe na zachodzie ich budowa finansowana jest czy była przez ich samorządy. Ścieżki stanowią ważny fragment infrastruktury turystycznej a biznes dzięki istnieniu takich ścieżek i innych atrakcji turystycznych robi cała branża turystyczna co przysparza również i samorządom przychodów w postaci podatków. Bez woli, inicjatywy i sfinansowania imprezy przez samorząd nie podskoczysz. Takie rzeczy powinny być ujmowane w planach gmin np. strategia rozwoju dla miasta Elbląga i planach innych okolicznych gmin w działach dedykowanych turystyce. Czerwony
I jeszcze jedno Aborygn. Prawo samorządowe nie jest złe. Daje praktycznie mozliwości działania w taki sam sposó jak na zachodzie. Problem w ludziach żeby tak chcieli i umieli działać. Ale o składzie personalnym samorządów zadecyduje zapewne stosunek do krzyża i katastrofy smoleńskiej.
Czerwony
I w tym ustępie masz niewątpliwą rację Czerwony. Samorząd to wielce skomplikowany interes i nie ma nic wspólnego z socjalizmem jak sie niektórym we władzy wydaje.