A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
Cyt. ; Są to zdjęcia wyjątkowe nawet dla nas, mieszkańców tego regionu. Bo przecież tylko nieliczni z nas mieli okazję widzieć swoje rodzinne strony z lotu ptaka, z kabiny pilota… Ależ to oczywiste, bo przecież prezes AEROKLUBU ELBLĄSKIEGO nie daje pracownikom swojej firmy zarobić nawet na 7-io minutowy lot szybowcem za wyciągarką a co dopiero samolotem. Niech plebs się cieszy, że może tyrać na LEXUSA HYBRYDĘ
Z tym LEXUSEM to już nieaktualne, brachu. Teraz Prezesem jest już porządny człowiek, a ten o którym piszesz poszedł na szczęście w odstawkę.
Album, jakiego nie było
A moim zdaniem to Uran nie chce sprzedać tego albumu (za który życzy sobie, bagatela, 126.00 zł). Na stronce jest dokładnie tyle samo (to samo) co na portEl-u i tyle samo zdjęć prezentuje album :)
Aż dziw bierze, że tak wysoka jakość przy niskim nakładzie jaki się robi u nas w Elblągui taka niska cena albumu !!!, ale nie wszyscy mają przecież pojęcie jakie są koszty i ile pracy w takie wydanie trzeba włożyć, niech lepiej jednak się nie wypowiadają!!!! Publikacja na bardzo wysokim poziomie !
Cena hurtowa tego albumu dużo niższa
Ten album promuje nasze miasto i przepiękne okolice najlepiej jak można sobie wyobrazić, gratulacje!!!
Bardzo dobre zdjęcia i pięknie wydany album, chyba najpiękniejsza książka "elbląska" w ostatnim czasie! Tekst jest oszczędny, ale zdjęcia mówią same za siebie, szkoda tylko, że nie podawano dawnych nazw niemieckich, gdyż album ten z pewnością znajdzie nabywców wśród dawnych mieszkańców naszego miasta i okolic. Ciekawe, czy promocja miasta w jakimkolwiek stopniu partycypowała finansowo w tym wydawnictwie? Pewnie nie, gdyż oni tam wiedzą wszystko najlepiej czego przykładem jest album "Cudowny Elbląg", wydany za potężne pieniądze z UM i EU. Ten "cudowny Elbląg" wprowadza ewidentnie błąd "oglądacza" spoza naszego regionu, gdyż wprowadza tylko określone informacje i "cudowne" zdjęcia, a nie ma tam np. slumsów Zawady, Jary, czy Zatorza. Tym bardziej brawo Wydawnictwo Uran i Pani Kondracka!!!
Ty "Album z b. wysokiego. ." trochę to śmierdzi kl(o)aką. Żadnych powiązań biznesowo-towarzyskich z tą sprawą???
Po co się obrzucać błotem, piękna na pewno i wartościowa książka wyszła i cieszmy się !