A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
Firma ta powiązana była z bratem Pani Bożeny Sielewicz.
Szanowni Państwo!!
Nie rozumiem dlaczego taklie imprezy jak Dni Elbląga i Bursztynowe Lato w Krynicy Morskiej są negatywnie odbierane przez Elblążan. Obie imprezy zostały WOK'owi zlecone a ten kto płaci wymaga!
Pytanie tylko dlaczego osoby piszące na PortEl'u ni epojawiły sie na tych imprezach.
Jak każda firma - WOK musi zarabiać na siebie, a co do tych specjalistów .... to nikt nie rodzi sie geniuszem.
Ludzie w tej firmie dają z siebie tyle ile moga ale niekiedy ich zapał jest tłumiony przez innych. A ludzi to zniechęca, nikt nie chce pracować dla kogoś kto nie uznaje Twojej pracy.
Mam głęboką nadzieję iż imprezy organizowane przez WOK będą oblegane przez Elblążan a uwagi dotyczące działalności WOK'u zamieszczajmy na stronie WOK'u lub piszmy maile! MOze ktoś je przeczyta i weźmie nasze uwagi pod rozwagę!
Do dzieła Rodacy !!!
Desperado to nie takie proste - wysylajac emaila czy piszac bezposrednio ze strony WOK-u zdradzamy swoj IP a co za tym idzie mozna nas namierzyc i podac do sadu za pomowienia, wiec kryjemy sie i kopiemy z ukrycia - tak nas nauczono i taki mamy charakter, ktos kiedys brzydko o nas powiedzial "szczury"
do Cypodor: jezeli piszesz "na podstawie usłyszanych od ludzi zwiazanych z WOK..." to czy nie uwazasz ze powinienes lekko przystopowac bo to co wypisujesz udeza w konkretne osoby a to chyba za malo zeby oskarzac kogos o cos ??? wydaje mi sie, ze jezeli juz uzywasz w swoich wypowiedziach nazwisk osob ktore oskarzasz to powinienes rowiez sie podpisac z imienia i nazwiska
Drodzy Elblążenie, nie od dzisiaj wiemy o tym i owym w naszym WOK-u, znamy ludzi którzy tam pracują i jak pracują, jakie mają kwalifikacje itd., a ja nadal będę się czepiał "biednych" Panów "akustyków". Z tego co wiem pracują od niedawna na zakupionym nowo sprzęcie za ładnych kilka kilo złotych. Czy jak kupujecie limuzynę Lincolna nie pokusicie się o kierowcę, żeby wszystko miało styl i było bezpieczne ??? Podobnie uważam że jak kupuje się drogi sprzęt to trzeba z niego robić użytek, ale prawidłowy, a nie jak na Dniach Elbląga, to była ŻENADA, i niech nikt nie mówi że Placu Jagielończyka nie da się nagłośnić, zaręczam że się da. Zatrudnijcie kompetentnych ludzi, a nie kolesi którzy na państwowym sprzęcie klepią prywaty a masy ( czyt. nas Elblążan ) traktuje się po macoszemu i sprzedaje się chałę. Może ktoś odpowie na te zarzuty ? .....
Po pierwsze nadal anonimowo, bo ja lubię Elbląg i nie chcę zeń uciekać.
Po drugie liczę, o święta naiwności, że może którys z władców naszej krainy przeczyta i porozmawia, zareaguje, skontroluje i tyle. Choć może robię to tylko po to by wypsztykac się z nagromadzonej wiedzy o zachowaniach.... może lepiej być właśnie znudzonym, zblazowanym (to nie do znudzonego) i wypełnionym tumiwisizmem.
Ludziska!! Wy już nie wiecie kogo macie atakować!!!
A kto mi z Was powie czy zna sie na kulturze?????
Piszesz Cypodor o "krewnych i znajomuch królika" , a czy Ty ich w ogóle znasz??
Co Ty sie czepiasz dzieci ludzi na stanowisku??? czy To Jej wina ze Matka tak daleko zaszła?? Chwalić ją tylko za to że nie rozbija sie drogą furą i nie pije szmpana za 3tys zł., kiedyś jak słyszałem swoich znajomych i przyjacół prosiła by nikomu nie mówić że jej nazwisko to też nazwisko jej Matki - posłanki. Ta dziewczyna nie zasługuje na takie słowa, czy Ty przynajmniej wiesz co robi w WOKU? Nie?? To idz sie zapytaj. I wtedy gadaj o czym o czym masz pojęcie .
Że akustycy potrafią zniszczyć każdą imprezę, to fakt. Generalnie nie chodzę na koncerty, bo nie chcę ogłuchnąć za własne pieniądze. Niedawno odważyłam się iść "na tenorów" do teatru, ale znajomej nie namówiłam, bo po ostatnim zaliczonym koncercie miała dość.
Jacek Nowiński jest jedną z bardziej nielubianych postaci w Elblągu. I to nie dlatego, że zrobił karierę, czego Polacy może nie lubią, bo jednak potrafią docenić ludzi z klasą. - Panu Nowińskiemu brakuje klasy, niestety. Bez żenady wchodzi w ... władzy a ostentacyjnie lub udając ślepego, unika ludzi, którzy już nie są mu potrzebni, a których nie dawno czarował. Oczywiście, że do pracy przyjmuje tylko ludzi znajomych i latorośle osób wpływowych, które mogą się panu dyrektorowi lub panu Nowińskiemu przydać. O niszczeniu sekcji, zespołów itp. nie chcę nawet pisać, bo mi nerwy puszczą.
szeba - a mi sie wydawalo ze teatr to nie jest wok ???