UWAGA!

[X]

Komentuj korzystajÄ…c ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj siÄ™ kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Kompletnie nie pojmuję tej logiki, prezentowanej powyżej. Jeśli ktoś umarł, to znaczy, że automatycznie staje się wybitny, idealny, bez wad. Czytam właśnie II tom "Dzienników" Iwaszkiewicza, gdzie autor zwierza się ze swoich "trudnych" skłonności ku tej samej płci. Czy zatem nie powinnam w ogóle tego czytać, bo to zburzy obraz nieżyjącego pisarza, który powinien zostać ikoną. A Miłosz (też nie żyje) także miał wiele ułomności i sam o sobie mawiał, że "nikt nie jest doskonały". Więcej refleksji by się przydało, a nie tylko same emocje bez żadnej kontroli - to do poprzedniej wypowiedzi.

fama