56
09.07.2002

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Doceniam intelekt lingwinistyczny "Elblążanina" . Ciekawe , czy to efekt szkolnego nauczania , czy może samonauki ? A przeciwko towarzystwu p. Aborygena ... nic nie mam :). Połączył pan , panie "Elblązanin" ... urodę z intelektem ... a to znaczy , że z p. Aborygenem poradzimy sobie ... ze wszystkim i z wzystkimi :).
blondynka (2002.07.27)

info

0  
  0
Obrażacie się Państwo wzajemnie - dlaczego ? Nie będzie tzw. "środowisk" w Elblągu jeżeli nie otworzymy się na ludzi - różnych - mniej i bardziej zdolnych, ale realizujących swoje pasje. Elbląskie "elity kulturalne" bardzo nam "wydoroślały", bo przez lata nie były dość otwarte na poznawanie i akceptowanie ludzi "spoza". Zaproście ich Panowie do swojego Stowarzyszenia - bez obaw. Jest to jedyna szansa na stworzenie "środowiska literackiego" z prawdziwego zdarzenia. Recenzja nie ma siły niszczącej i chcę wierzyć, że nie to było intencją autora. Umiejętna i twórcza krytyka ma sens jeżeli podkreśla to, co pozytywne. Poszukajmy więc wartości, niekoniecznie literackich, w twórczości naszych pisarzy i poetów... rozmawiajmy o tym bez pieniactwa i wzajemnego lekceważenia. Pozdrawiam elbląskich literatów, a szczególnie mojego ulubionego Janusza Ryszkowskiego. ANA
ANA (2002.08.01)

info

0  
  0
ANO, Pani głos jest głosem rozsądku i kultury osobistej. Jednak szczerze wątpię czy SEKA się otworzy. To jednak bez znaczenia, bo i tak nie ma tam lidera, który mógłby /chciałby/ coś zrobić dla elbląskiego środowiska literackiego, takiego jakie jest. Dobrze, że w ogóle coś robią i wydają chociaż swoich. Chociaż oczywiście szkoda, że ludzi nie spełniających tych trochę dziwnych kryteriów, nie przyjmują. Korzyści z dopływu "świeżej krwi" są zawsze dla obu stron niezaprzeczalne.
szeba (2002.08.02)

info

0  
  0
A kogóż to SEKA "nie przyjęło"? Jakos nie pamietam. Proszę o nazwiska!
NOM (2002.08.06)

info

0  
  0
O kytykę nie ma się co obrażać. Recenzja jest jednym z gatunków literakich. Takoż i gusta bywają i są różne. Ja w twórczości obu Panów znajduję elementy wartościowe, a i, proszę mi wierzyć, rozumiem przynajmniej w części kody i odniesienia. I nie jestem cud komputerem. To tylko kwestia stałych upodobań, które są w części zbieżne zwłaszcza z upodobaniami Mieczysława Lenckowskiego. Jednak mój głos dotyczył po częśći Tych niedocenionych, co to się dobijają i nikt ich podobno nigdzie nie chce. Każdy przecież z twórców nie tylko kultury był kiedyś w tej roli - niedocenionego, nieznanego. Ja też, i to nie w tym mieście. Potem tutaj też, jak chciałem być zauważony jako twórca musiałem coś w tym kierunku zrobić. A jak chce się być drukowanym w pismach ogólnopolskich i zaistnieć w kraju... Więc nie tędy droga, przez podkreślanie, że się jest niedojrzałlym, tylko przez pracę i promocję swej twórczości. A SEKA nie zamyka się we własnym sosie. Już w wypowiedzi Grzebara na pierwszej stronie komentarzy było to jasno powiedziane. Teraz jest sezon ogórkowy, bo wakacje. Ale na jesieni wszyscy, którzy chcą budować, a nie kontestować będą mile widziani.
Członek SEKA (2002.08.07)

info

0  
  0
Popatrz Mania jak ci karzełki plują sobie zajadle a to w brodę, a to w tupecik ! I tak to strona portELu w procesie reinkarnacji stała się kolejnym wcieleniem ściany dworcowego kibla. Obudźcie się dziadkowie - literatura dawno już umarła. Jest tylko hip-hop !
Zachariasz Lichter (2002.08.23)

info

0  
  0