56 urodziny Kaliningradu

23
04.07.2002
Dokładnie 56 lat temu, kiedy na ruinach zdobytej przez Armię Czerwoną stolicy Prus Wschodnich radziecka władza wprowadzała swoje porządki, najwyższe czynniki państwa zadecydowały o zmianie Königsberg. Zaraz po śmierci szefa radzieckiego rządu Kalinina miasto otrzymało nowa nazwę Kaliningrad.
Dzisiaj mieszkańcy Kaliningradu świętują urodziny swojego grodu - rocznicę nadania staremu miastu nowej nazwy, która na mapach pojawiła się 4 lipca 1946 r. Przez powojenne dziesięciolecia pamięć o starej nazwie była starannie zacierana przez oficjalne czynniki i specjalistów od propagandy. Dla ludzi radzieckich, którzy trafili nad Bałtyk po zakończeniu działań wojennych, historia na tej ziemi zaczęła się w pierwszych powojennych miesiącach... Święto lub jak chcą inni - urodziny Kaliningradu - obchodzone jest nad Pregołą dopiero od pięciu lat. Zmieniło się tak wiele, że dziwią się temu starzy mieszkańcy, którzy przeżyli tutaj cały radziecki okres. Teraz często nazwa Kaliningrad przeplatana jest ze starą - Königsberg. Tegoroczne obchody Dni Kaliningradu tradycyjnie staną się świętem wszystkich mieszkańców, jak i gości miasta. Prybyły delegacje zaprzyjaźnionych z Kaliningradem miast zagranicznych. Nad Pregołę przyjechali też przedstawiciele wielu innych rosyjskich miast. Z kolei delegacja Rady Europy przekaże na ręce mera miasta Jurija Sawienki honorową nagrodę za sukcesy w międzynarodowej współpracy. Władze Kaliningradu z duma podkreślają, iż na organizację wszystkich imprez nie wydano ani kopiejki z miejskiego budżetu. Wszystkie pieniądze (przeszło 3 mln rubli, czyli ok. 100 tys. USD) pochodzą od sponsorów. Imprezy artystyczne odbywają się w różnych dzielnica miasta. Główne zaś uroczystości wraz z najważniejszymi przedstawieniami mają miejsce na placu przed kaliningradzkim Pałacem Sportu "Młodość", znajdującym się nad Pregołą w pobliżu odbudowywanej katedry. Na zakończenie urodzin Kaliningradu przewidziane jest duże widowisko plenerowe połączone tradycyjnie z pokazem sztucznych ogni. W tegorocznych obchodach nie zabrakło akcentu polskiego, a właściwie olsztyńskiego. W przededniu święta Kaliningradu Jurij Sawienkowraz z Jarosławem Czubińskim, Konsulem Generalnym RP, udali się do jednego z domów dziecka. W trakcie spotkania z wychowankami przekazali oni kaliningradzkim dzieciom prezenty (zabawki, soki, słodycze oraz przybory szkolne polskiej produkcji) od prezydenta Olsztyna, który niedawno gościł w Kaliningradzie. Z powodu napiętego grafiku wizyty nad Pregołą nie był w stanie osobiście przekazać prezentów wychowankom sierocińca.
MUR

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
po odejściu Słoniny powinniśmy się nazywać : .. i tu pozostawiam pole do popisu internautom
... (2002.07.04)

info

0  
  0
Może tak trochę grzeczniej do wschodniego sąsiada. bądź co bądź takie były ustalenia o podziale Prus Wschodnich koalicji antyhitleroeskikej i dlatego ówczesny Królewiec przyapdł ZSRR (Rosji), obecnie Królewsca nia ma a jest Kalinimngrad. Dziwnuym też jest, że nazywa się jeden z palców w Elblagu minaem Schichaua, człowieka któy stworzył jeden z podstawowych zakładów zbrojeniowuych militaryzmu niemieckiego, który to wspomagał zbrodnicze dzialania wojenne w Niemiec w dwóch wojnach światowych.
karol (2002.07.04)

info

0  
  0
Po pierwsze to bredzisz facet z tym Niemcem ( naczytałeś się jakiś broszur - zmień lekturę i wydawnictwo to ci przejdzie)- a po drugie - jeszcze przed zakończeniem działań wojennych na tym terenie - przez parę tygodni w Królewcu panowały władze polskie 0 o tym się niestety zapomina - potem wujaszek Sakaszwili powiedział nie lzia i ziomków popędzili.
AborygenMiejscowy (2002.07.04)

info

0  
  0
Po pierwsze nie facet bo z Panem w piasku sie nie bawiłem, po drugie czytać trzeba troche wiecej a nie tylko prawicowe wydwanictwa. A co do Pańskiego pseudonimu to raczę sięgnąc do słownika wyrazu obcych, przrcież to istny makaraoniozm.
Karol (2002.07.05)

info

0  
  0
Kochanieńki jak Ciebie jeszcze na świecie nie było, ja byłem zmuszony czytać i trawić jedynie słuszne wypociny li tylko lewicowe. I od tej pory mam takie obrzydzenie, że mi chyba zostanie do końca życia, a tak poza tym to proponuje trochę zrozumienia dla inności poglądów i wyznań. Nic tak nie świadczy o kulturze jak wyrozumiałość względem maluczkich. Chyba, że mówimy o dwóch różnych sprawach a to wtedy serdecznie przepraszam. Nie tylko prawicowy, = bo po prostu inny.
AborygenMiejscowy (2002.07.05)

info

0  
  0
No właśnie trochę zrozumienia, a poazatym nie licytujmy sioę na lata życia bo może okazć się trochę inaczej niż Łaskawy Pan sądzi. A co indokrynacji "komunistycznej" to też różnie bywa w tym czasie stykałem się mimo wszystko i z innymi poglądami, a obecnie "te tradycje" indokrynacji przejęłła drufga strona, zresztą w za II RP i wcześniej też ta strona taką uprawiała. A na marginesie o losach Świata decydowały trzy mocarstwa, obecnie też ktoinny decyduje a zgodnie z przyslowiem "pokorne ciele dwie matki ssie" niewiele mamy do powiedzenia.
Karol (2002.07.06)

info

0  
  0
Tak to prawda, ze karmiono nas za komuny tylko sluszna historia. Teraz coraz wiecej wychodzi spraw na jaw. U nas w Niemczech na razie przebakuje sie o odkupieniu enklawy krolewieckiej od Rosjan. Ja swego czasu w latach 70-tych mialem mozliwosc poprzez kolege przeczytac materialy historyczne dostepne tylko dla WUML-u warszawskiego i KC. I co tam stalo, m.in. tlumaczono pamietniki wojenne Chruszczowa. Tam bez ogrodek on pisal, ze tzw. Ziemie Odzyskane to zdobycz wojenna radziecka dana pod tymczasowa administracje polska. Nic dodac nic ujac. Zrozumialem ta wypowiedz gdy zakazano odwiertu ropy naftowej w Karlinie. Ponadto otwarta jest sprawa Wolnego Miasta Gdanska. Byl to twor Ligi Narodow i ani uchwala jej ani nastepczyni ONZ tego tworu nie odwolano. Znaczy to, ze na papierze nadal istnieje. Jakis rok temu prof. Gieremek wypowiadal sie na temat Gdanska, ze nie bylo od kogo przejac wladzy i zarzadu (tu w 1945r).
UE (2002.07.06)

info

0  
  0
Wypowiedź UE godna jest politycznego magla - "przebakuje sie o odkupieniu enklawy krolewieckiej", "otwarta jest sprawa Wolnego Miasta Gdanska". Po którym piwie usłyszałeś takie teksty od swoich kamratów? Idę o zakład, że juz po drugim. To nas różni pozytywnie od nich, że śpiewamy przy ognisku "Nie oddamy Wilna..." dopiero po całej skrzynce. Chociaż jestem pewien, że podobnie jak Twoi kamraci swoich tekstów, tak i my nie bierzemy tych słów na poważnie. Jesteś chyba dziwnym wyjątkiem, który powtarza je z całą powagą. Chcesz w ten sposób uwiarygodnić swoją pozycję w środowisku? Wyglądasz mi, drogi UE na człowieka, który żyje w świecie pijackich wyobrażeń lub politycznej fikcji, jeśli wolisz bardziej łagodne stwierdzenie. Jak to sobie wyobrażasz? Kraj, który za żadne skarby nie chce oddać Japończykom paru skalistych wysepek, a dla równie skalistej Czeczenii poświęcił autorytet, setki tysięcy ludzi i parę miliardów dolarów nagle będzie handlował Kaliningradem? Sprawy Gdańska nie chce mi się już komentować. Zmień kamracie bierstubę na trochę lepszą, tam gdzie tak nie bredzą. Powtarzając te bzdury wprowadzasz tylko niepotrzebny zamęt.
Włodek Gęsicki (2002.07.06)

info

0  
  0
Panie Gesicki, pana wypowiedzi nasuwaja mnie przypuszczenie, ze nalezy pan do tych, ktorym gdy brak w konwersacji argumentow to rzuca sie do bicia. Jest to zachowanie ludzi kulturalnie co tu gadac prostych. Notabene, nie pijam piwa i nie chodze do jak pan to nazwal bierstuby. Jezeli podaje informacje, ze sa powazne zamiary gdy chodzi o Krolewiec i pisze sie o tym (moze nie u pana) to cos w tym jest. Odpowie mnie pan dlaczego teraz tak masowo przesiedla sie do tego obwodu Niemcow wolzanskich? Dlaczego tak wzrasta aktywnosc handlowa? Przyrownuje pan Czeczenie i Japonie. To nie to porownanie. Kto myslal przed 1989r, ze dojdzie do takiego przelomu w Europie. Pan na pewno nie, nawet gdyby wypil pan skrzynke denaturatu. Niech pan na argumenty odpowie argumentami. To, ze w Polsce wiele na niewygodne tematy nie mowi sie to nie moj problem. Jak pan ogladal w telewizji polskiej film o Sikorskim i Stalinie to znajdzie pan odpowiedz na wiele nurtujacych pana zagadnien. Tylko niech pan nie pije skrzynki napojow przemyconych z Kaliningradu. Zycze to panu z calego serca.
UE (2002.07.07)

info

0  
  0
Ty Gesicki, a dlaczego proponuje sie nazwe Kaliningradu na Königsberg a nie po polsku Krolewiec?. Cos w tym jest, jest to proba przygotowania gruntu dla takich jak ty, abys sie wpierw oswoil z nowa nazwa miasta a potem nie dal sie zaskoczyc przemianami politycznymi.
Elblazanin z UE (2002.07.07)

info

0  
  0