UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Ten film jest kolejnym dowodem na to, że nominacje i nagrody Akademii nie mają żadnego przełożenia na wartość danego filmu. „ The Hurt Locker" to coś w rodzaju paradokumentu ukazującego jakiś wycinek wojny. Tyle, że film jest jakby pozbawiony początku i końca. Opowiada o drużynie saperów, których dowódca uwielbia ryzykować swoim życiem, a w konsekwencji - także życiem swych podwładnych. Twórcy filmu nie pokusili się nawet o jakąkolwiek próbę wyjaśnienia czegokolwiek w tym filmie: ani postaw głównych bohaterów, ani zasadniczych aspektów prezentowanej tam opowieści. To jak wyrwane z kontekstu pocztówki z linii frontu, i to jeszcze o wątpliwej wartości artystycznej. Jednym słowem - ponad 2 godziny nudy.

orek