A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
System działania Urzędów Pracy to. delikatnie, nieporozumienie. .. Żadne szkolenia czy nawet inkubatory przedsiębiorczości nie zastąpią miejsc pracy. .. Kwalifikacje zawodowe to jedno a praca drugie. W Anglii zgłasza się człowiek do Agencji, a po tygopdniu ma się pierwsze oferty. Przy czym częśc zarobionej kaski przekazuje się za załatwienie pracy tej Agencji. Ten system działa. Do niego państwo niedokłada. U nas brac urzędnicza gdyby miała zarabiac w zależności od załatwienia komuś pracy to stanowiłaby trzon bezrobotnych. Ale prawdą jest że projekty, szkolenia są sposobem na wydojenie Unii z pieniędzy. Przyznac trzeba że to robi idealnie Urząd Pracy. Gorzej będzie gdy pieniązki się skończą lub Unia się wycofa z finansowania bezrobocia. Wtedy wyjdzie "naga prawda". Brak inwestycji w regionie to główny powód bezrobocia. Trzeba byc idiotą by tego niezrozumiec. Zaś prace naukowe, analizy, wskaźniki to papierologia, która pozwoli jedynie podnieśc stasus zawodowy jednego z piszących. To paranoja, która drąży te państwo.
Jaką rolę spełnia Urząd Pracy w Elblągu? Daje osobie poszukującej pracy namiary na firmę, osoba ta idzie pod wskazany adres i jeśli zdecyduje się podjąć pracę to pracuje zwykle na czarno bo pracodawca nawet nie myśli o legalnym zatrudnieniu. A UP nawet się nie pofatyguje i nie sprawdzi czy ktokolwiek z osób przez nich tam skierowanych podjął legalną pracę (czyt. został zarejestrowany).
Zresztą czego tu wymagać. Każdy prywaciarz ma swoich ludzi w urzędach, nawet nie ma komu się "pożalić". Po chwili ma już telefon, że ktoś był go pod. .. dolić.
Pozdrawiam panią Basię i gratuluję pomysłu na wprowadzenie "najniższej elbląskiej" (ok. połowa najniższej krajowej). Jeszcze raz bardzo gratuluję pomysłowości. Wytrzyma tak pani do sezonu ogórkowego?