121
05.02.2010

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Panie Sawicki, pisze Pan oczywistą nieprawdę. Cena ciepła z Dojazdowej ZAWSZE BYŁA I NADAL JEST NIŻSZA NIŻ CENA Z EC. Pana twierdzenie że jest inaczej wynika tylko i wyłącznie z nieznajomości kosztów Dojazdowej i Pańskiego przekonania że rzeczywistość nie może być inna niż Pana przemyślenia. Ciepło z Dojazdowej jest tańsze ponieważ ciepłownia ta pracuje z wysoką sprawnością i jest obciążona dużo niższymi kosztami osobowymi niż ciepło z EC. Gdyby Magistrat nie podjął decyzji o zakupie Dojazdowej ciepło z EC byłoby znacznie droższe niż jest obecnie. Cena z EC nie miałaby żadnego punktu odniesienia a Urząd Regulacji Energetyki w taryfie w zasadzie zatwierdzi wszystko co mu się przedstawi. Gdyby Dojazdowa została wydzielona jako samodzielny podmiot to NA PEWNO UTRZYMAŁA BY SIĘ SAMA NA RYNKU. Ale nie każdy potrafiłby nią pokierować aby było to możliwe.
JB (2010.02.06)

info

0  
  0
Kolejna nieuczciwość którą Pan popełnia to przedstawianie kosztów stałych EC jako niemożliwych do obniżenia a jedyną metodę na zmniejszenie udziału tych kosztów w cenie mocy zamówionej jest likwidacja Dojazdowej i zwiększenie mocy zamówionej w EC. Można tak ale można było lepiej. Na przykład obniżając w EC nadmierne koszty osobowe, ( czasie kiedy pan kierował EC zatrudnionych było ok 350 osób), albo obniżyć koszty utrzymania zbędnych w owym czasie i niewykorzystywanych dziś mocy produkcyjnych. O majątku nie wspominam bo jego wartość księgowa jest bliska zeru, zatem odpis amortyzacyjny nie ma wpływu na cenę. Rozumiem że dla Pana wygodniejszym było próbować zredukować pracowników z ciepłowni na Dojazdowej niż z EC, ale to są tak samo wieloletni pracownicy, którzy przeszli na ciepłownię z innych likwidowanych stanowisk w EPEC-u i TEŻ CHCIELI ZACHOWAĆ PRACĘ.
JB (2010.02.06)

info

0  
  0
Kolejna nieprawda w Pańskiej wypowiedzi to twierdzenie że ". .. władze EPEC-u skupiły się na przebudowie swojego źródła ciepła, zaniedbując dostosowanie systemu dystrybucyjnego do zmieniających się warunków technicznych. .". W latach dziewięćdziesiątych EPEC bardzo intensywnie modernizował swoje zasoby. Wspomnę tylko o najistotniejszych takich jak zautomatyzowanie dostawy ciepła we wszystkich węzłach będących na majątku EPEC, czy wyposażeniu 100% odbiorców w liczniki energii cieplnej oraz wymianie ok 15 % swoich sieci na sieci z rur preizolowanych. Wszystko to powodowało że w owym czasie EC było notorycznie nieprzygotowane do współpracy z siecią cieplną, co niestety często odbijało się na jakości dostawy ciepła do odbiorców. Wiele można by na ten temat pisać ale to dopiero po zatrudnieniu w EC byłego pracownika WPEC Pana P. J. ruszyła modernizacja urządzeń technologicznych w EC. Jest jednak w Pana artykule jeden element z który się zgadzam. Obecny poziom kosztów EPEC-u jest nie do zaakceptowania, ale przyczyny tego stanu rzeczy są inne niż Pan diagnozuje, to głównie przerosty zatrudnienia i skierowane w niewłaściwym kierunku inwestycje
JB (2010.02.06)

info

0  
  0
Cena produkcji ciepła z węgla np. ekogroszku przy jego cenie zakupu 640 zł/t w piecu automatycznym (z podajnikiem) wynosi ok. 40 zł/GJ, z biomasy ok. 25 zł/GJ w sposobie domowym tj. domek jednorodzinny. Jak to się ma do ceny ciepła z EC+EPEC, która obecnie wynosi 62-68 zł/GJ a powinna być o wiele niższa niż przy produkcji domowej (cena opału przy zakupie hurtowym). Całe koszty obsługi, dystrybucji, inwestycji i innych otoczek np. certyfikacji ISO itp. ponosza odbiorcy ciepła. Jakość ciepła systemowego, tak obecnnie reklamowanego jest konkurencyjna, dla kogo? c. d. n.
Ciepłownik z doświadczeniem (2010.02.06)

info

0  
  0
Wartość księgowa Łaskwco - to czysty sufit bo nie ma on nic wspólnego z wartością rynkową a jest tylko i wyłącznie wskaźnikiem amortyzacji środka trwałego. Takich herezji nie wolno pisać - to kryminał.
MiejscowyAborygen (2010.02.06)

info

0  
  0
a może tak coś o potrzebie energii cieplnej dla miasta, jej jakości oraz nieprzerwanych dostaw np w zimie??? pieniądze to tylko wskaznik ekonomiczny, a gdzie potrzeby mieszkańców???? jak je się realizuje???jakie perspektywy krótko i długo terminowe w obliczu rozwoju miasta i jego infrastruktury???? po nas będa nasze dzieci. .. i co zostawimy im kupę złomu z ec ????
BEZ (2010.02.06)

info

0  
  0
DO JB mam wrażenie że albo pracujesz w EPECU albo pracowałeś a Pan Sawicki gdzieś ma racje gdzieś nie, ty ogólnie to sam nie wiesz co piszesz z miłą chęcią przy stole z Panem Sawickim i z tobą bym się spotkał nawet przy kamerach ale obawiam się ze ci zabraknie pewnych ludzkich cech. Faktem jest ze nie 2 mln EPEC wyrzuca w błoto ale 6-10 mln to jestem wstanie rozliczyć na jednej kartce A4 bez kalkulatora. Inne Pec-e w Polsce nie ukrywają bilansu a w naszym EPECU to tajemnica czemu proszę sobie na to odpowiedzieć. Z jednym się zgadzam że za niekompetencje i bufonowatość niektórych kto płaci my bo czemu bo chcemy, chcieliśmy prezydenta mamy prezydenta, chcemy mieć EPEC zarządzany przez "pseudo fachowców" mamy do kogo pretensje do siebie. Przecież to można załatwić szybko od 1 do 4 miesięcy i wszytko jest elbląskie i tanie ale trzeba chcieć może czas stowarzyszenie zwykłych elblążan w dążeniu do lepszego i tańszego jutro a niech pan ludziska nie piszą że wszystko jest ok bo nie jest nikt o całą infrastrukturę mało co dba.
tomepec (2010.02.06)

info

0  
  0
bardzo rzeczowy artykuł poruszający wszystkie kwestie Pan Wiesław wspomniał również o "fachowcach na wysokie stanowiska przywożonych w teczkach" i co teraz panie szaj głupio panu wciskać mieszkańcom ciemnotę na temat rzekomego monopolu?! zamiast opowiadać głupoty opowie pan o swoich osiągnięciach w tej branży chętnie posłuchamy z uśmiechem na twarzy!!!
(2010.02.06)

info

0  
  0
prywatyzowac to badziewie - to jedyne wyjscie. wszystko co prywatne jest lepsze. myslicie ze jak to bedzie miejskie to m, iasto nam laskawie doplaci i bedziemy miec taniej energie? zapomnijcie
ArnoldUPR (2010.02.06)

info

0  
  0
Gdyby nie Ciepłownia EPEC, ceny ciepła z EC byłyby zdecydowanie wyższe - URE ma obecnie porównanie jak można wytwarzać taniej w zmodernizowanej choć małej Ciepłowni EPEC i drożej w ogromnej EC - choć to przeczy ekonomii zwłaszcza biorąc pod uwagę jeszcze kogenerację. Spadek cen w przypadku wyłączenia Dojazdowej byłby tylko pozorny - musiałyby wzrosnąć koszty przesyłu. Przejęcie EPEC przez Energę doprowadzi do tego, ze podłączane będą do sieci okoliczne wioski po to tylko aby więcej produkować (ciepła i prądu) a że koszty tych przyłączeń będą nieporównywalnie wyższe od osiąganych z tego tytułu przychodów to inna sprawa- za to zapłacą wszyscy w cenach ciepła. ENERGA zarobi na większej sprzedaży prądu i ciepła, tylko szkoda, że kosztem obecnie przyłączonych tj. mieszkańców Elbląga. EPEC może ale nie musi przynosić konkretnych zysków - ENERGA musi - kto za to zapłaci? – mieszkańcy Elbląga. Panie Sawicki ile milionów mniej płaciliby obecnie mieszkańcy gdybyśmy mieli duża, nowoczesną, dobrze zarządzana Elektrociepłownie. Przedstawcie może wreszcie Panowie – byli Prezesi EC co takiego zrobiliście aby ciepło było tańsze – jak dbaliście o mieszkańców naszego miasta. Pitbul
(2010.02.06)

info

0  
  0