A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
Współczuję paniom, ale wiele osób jeździ do Olsztyna do pracy o takiej porze. Skoro mają ok. 50 lat to w sumie lepiej, bo gdyby były młodsze, to uskarżałyby się, że małe dzieci itp. itd. Radzę zrobić zrzutę na paliwo i jeździć z kimś samochodem.
wielu ludzi dojezdza do pracy do Gdanska, Gdyni wiec czemu te panie nie moga dojezdzac do Olsztyna? Mysle ze w tym wieku maja juz prawko i samochod, a przynajmniej czesc z nich i moga po prostu zrzucac sie na paliwo. ponadto urzednicy z takim stazem nie zarabiaja 1000 zl na reke jak mlodzi ludzie wiec koszty dojazdow nie zrujnuja ich budzetu. mozna tez sie przeprowadzic - mnostwo ludzi tak robi. niech przestana myslec socjalistycznie "nam sie nalezy" tylko przystosuja sie do sytuacji.
Zrzucać się na paliwo. Ciekawy temat. 200km dziennie razy 20 dni = 4000km miesięcznie Rocznie 48000km. A reszta Arnoldzie? Przeglądy techniczne. Zużywanie się samochodu – naprawy i inne. Cztery czy pięć osób w samochodzie to skromnie licząc ok. 300kg dodatkowej wagi. Kiedyś tak woziłem. Jak sie samochód posypał to tylko ja straciłem.
Przez kilka lat dojeżdżałem do pracy z Olsztyna do Elbląga pociągiem, a kiedy wycofano ów pociąg, to swoim prywatnym samochodem. Robiłem to codziennie, a często również w niedziele i święta. Jedyną reakcją na ten stan rzeczy były słowa, żebym się zwolnił i poszukał sobie pracy gdzieś bliżej. Także drogie urzędniczki, chociaż wiem, że nie jest Wam lekko i przyjemnie, ale świat się na Was nie kończy.
dostałem dzisiaj mail-a od znajomych z Francji. Znaleźli pracę w mieście oddalonym od obecnego miejsca zamieszkania o 700 km!!! Nie robią z tego problemu- cieszą się że jest praca i zaczynają się pakować - też są ok 50-letnimi ludźmi
Przez 3 lata dojeżdżałam w ten sam sposób tyle tylko że do Pruszcza Gdańskiego. Jakoś nikt nie ubolewał nad moim losem, a sama byłam zadowolona że mam zatrudnienie, bo w chwili obecnej właśnie je straciłam. też jestem po tzw. 50.Więc drogie panie - ?????
nie pasuje, to niech się zwolnią. co mają powiedzieć osoby, które od paru lat nie mogą znaleźć pracy. bidulki.
To Platformie Obywatelskiej i PiS – owi mogą Panie dziękować. Przez te partie nie jesteśmy województwem. Za czasów AWS z którego się wykluli załatwili Elbląg na cacy z posłem Walendziakiem na czele i przeforsowali podział ze stolicą w Olsztynie. Teraz za sprawą PO umniejsza się znaczenie Elbląga jak tylko można. A listy Prezydenta w tej sprawie mają w dupie no bo co komuchowi będą się tłumaczyć. Gdzie elbląscy posłowie z listy PO i PiS. Co zrobili jako nasi reprezentanci by walczyć o wcielenie Elbląga do pomorskiego, kiedy była ku temu sposobność? Co robią aby Olsztyn nie umniejszał znaczenia Elbląga i nie przejmował wszystkiego co się da. To nie jest sprawa dla NSZZ. Tu chodzi o coś więcej niż praca tych Pań.
Z listu Prezydenta „ Elblążanie do dziś stawiają istotne pytanie czy rzeczywiście siedziby tylu podmiotów muszą znajdować się w Olsztynie. Nie wszystkie z nich przecież mają bezpośredni kontakt z obywatelem. Jestem w pełni przekonany, że szereg z nich powinno być zlokalizowanych właśnie w Elblągu, o co od lat bez powodzenia zabiegamy. .Tymczasem dziś obserwujemy trend wręcz odwrotny, niestety skutkujący sukcesywnym ograniczaniem w naszym mieście ilości placówek szeroko rozumianej administracji. „ Wybory niebawem. Któż tam chce startować z listy PO - Pan Nowaczyk? Z listy PiS - Pan Wilk? Może liderzy tych partii wypowiedzą się w temacie. Popieracie list Prezydenta czy macie rangę miasta i wygodę mieszkańców w dupie. I powtórzę. Nie tylko o te Panie i mandaty idzie w tej grze. O coś więcej.
Q. wa aż się scyzoryk otwiera na wasze debilne porównania Pruszcza Gdanskiego z Olsztynem. Po pierwsze to połowa drogi, po drugie 100 x lepszy dojazd w stronę Gdańska