Własnym oczom nie wierzę
Gdy wszedłem na ich ich stronę przecierałem oczy ze zdumienia. Plakaty przedstawiające Hitlera i innych faszystowskich bonzów ozdobione polskimi symbolami narodowymi. Biedny Adolf pewnie by się w grobie przewrócił, gdyby takowy miał. Wszystko można o nim powiedzieć, ale nie to, że pragnął być przedstawiany na swoich dumnych portretach na tle polskiego orła i flagi. Za czasów III Rzeszy autor takiego plakatu wylądowałby niechybnie w Stutthofie i został podobnie jak jego idol przerobiony na popiół. Natomiast za czasów III Rzeczypospolitej tenże sam autor i jego kamraci organizują w jednym z podelbląskich klubów koncert pod znakiem swastyki.