SMS-y w specjalnych serwisach kosztują krocie – złotówka warta 42,70 zł

11
04.12.2009
SMS-y w specjalnych serwisach kosztują krocie – złotówka warta 42,70 zł
Widok młodych ludzi porozumiewających się czasami wyłącznie za pomocą SMS dziwi coraz mniej. Nic dziwnego, że rynek usług SMS ma się coraz lepiej.
Dowiesz się, kiedy umrzesz i jak schudnąć, dostaniesz pożyczkę, a nawet wyślesz SMS-a do innej osoby, podszywając się pod numer kolegi. Dla żartu. Tyle że taki żart może wyrządzić krzywdę. Pisze o tym portal Wyborcza.biz.
Urząd Komunikacji Elektronicznej wziął na cel nieuczciwe serwisy internetowe. Jednym z bodźców był e-mail od pani Joanny: – Przez serwis WykręćNumer w tej chwili toczy się moja sprawa rozwodowa. Ktoś napisał do mnie głupiego SMS-a, którego odczytał mój mąż. Nie uwierzył, że to żart, a billing też niczego nie wyjaśnia. I kogo mam teraz podać do sądu?
   Serwis WykręćNumer pojawił się w internecie w połowie roku. Pozwalał podszywać się pod dowolny numer telefonu. Wystarczyło wpisać numer, na który chcemy zadzwonić, i numer, który ma się wyświetlić na aparacie osoby, do której dzwonimy. I już. Gdy kilka tygodni temu wpłynęły pierwsze skargi, serwis szybko przeskoczył na serwer w Wielkiej Brytanii.
   Tomasz Hupało z UKE rozkłada ręce: – Podobnych serwisów są setki.
   Według niego groźne są też serwisy, które naciągają klientów na ogromne kwoty. – Żerują na tematyce, która większość z nas zainteresuje, a jednocześnie gwarantuje usługodawcy dyskrecję ze strony użytkownika w razie sporu – tłumaczy ekspert.
   Na co wabią? Przede wszystkim oferują dostęp do pornografii, ale mogą też podać nam dokładną datę śmierci, prześlą dietę cud, dostarczą „darmowe pliki multimedialne i oprogramowanie przyspieszające działanie komputera”. Warunek jest tylko jeden – trzeba wysłać SMS-a.
   – Ich strony internetowe są tak podzielone, że u góry widzimy cenę SMS-a, np. 1,22 zł. Dopiero gdy przewiniemy w dół, znajdujemy informację, że SMS – który najczęściej już zdążyliśmy wysłać skuszeni niską ceną – kosztuje naprawdę 30-40 zł – opowiada Hupało.
   Tak jest z serwisem Znasz-date-smierci-zagan.pl. U góry informacja: sprawdź swoją datę śmierci za 1 zł; ale już znacznie niżej – że SMS na podany numer kosztuje 30,50 zł! To samo w serwisie oferującym diety Pay-sms/brzuch2 czy w serwisie Umieramy.pl, gdzie wybita jest informacja o 1 zł, dopiero małymi literkami u dołu podano faktyczny koszt SMS-a – 23,19 zł.
   Więcej o takich serwisach, a także ceny sms-ów – na Wyborcza.biz.
   
   
oprac. PD

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Przydało by się podać początki numerów i ich stawki, tak aby na przyszłość wiedzieć która cyfra ile kosztuje. Np z tej strony http://www.wikidirect.pl/index.php/SMS_Premium
blomun (2009.12.04)

info

0  
  0
Jeśli ktoś wierzy, że przez sms-a dowie się, kiedy umrze to ja mu szczerze współczuję, bo tego nie wie nikt. Za głupotę trzeba płacić - czasem realne złotówki :)
(2009.12.04)

info

0  
  0
Nie powinni tego zakazywać. Kto czytał o małpie w kąpieli ten wie że póki małpa się nie sparzy to się nie nauczy rozumu. A niestety tylko małpa myśli że wygra mercedesa po wysłaniu SMS`a. Niestety świat przedstawiony w filmie "Idiocracy" już tu jest.
Heniek3d (2009.12.04)

info

0  
  0
ten świat już spadł na psy. .. :/
agnieszka_lala (2009.12.04)

info

0  
  0
Warto też zobaczyć Data śmierci 30 złotych, doświadczenie bezcenne http://www.razemztoba.pl/index.php?NS=srodek&nrartyk=4604
czyt (2009.12.04)

info

0  
  0
Tez sie na to nabralam. .. stara baba. .:)!!
[4p25kuy (2009.12.04)

info

0  
  0
Ja tez sie na to nabralem 42 duze stracilem
Kaczynski (2009.12.04)

info

0  
  0
To jest moj pomysl z tymi sms hehe
Rydzyk (2009.12.04)

info

0  
  0
To powinno być ścigane z urzędu przecież to jest jawne wyłódzanie a na to jest artykół.
(2009.12.06)

info

0  
  0
pisanie z takimi bykami też powinno być ścigane z urzędu
(2009.12.06)

info

0  
  0