A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
Mogliby się zdobyć na coś oryginalnego, a nie gotową skórkę Yoomli.
Nie znam się kompletnie na robieniu stron, ale pracuję w budżtówce i wiem, że pracować trzeba na takim oprogramowaniu, na jakie stać placówkę - w tym przypadku bibliotekę. Jako klientowi biblioteki zależy mi, żeby mieć dobry dostęp do informacji. Ta strona spełnia swoje zadanie i jest czytelna. Co do informatyków - to wiem, że w bibliotece jest ich kilku i są to ludzie zdolni. Zasmuca, że nawet w tak wąskiej branży nie brakuje zawiści i krytykanctwa, co widać po niektórych komentarzach. Jeśli tak będzie dalej, to nie ma co liczyć na jakiekolwiek zmiany w internetowym wizerunku naszego miasta, bo wasza nienawiść wszystko zniweczy. Koleżanka z branży oświatowej :-)
Mysle, ze to dobry pomysl, zastosowanie Joomli i gotowego skina. Po co wywazac otwarte drzwi ? Dziwie sie ze matolki narzekaja, ze biblioteka uzyla cos co nie stworzone zostalo przez jej pracownika. Sam pomysl istnienia biblioteki opiera sie miedzy innymi na tym, drogie matolki, ze dzieki niej mozecie uzywac cos, za co ani nie zaplaciliscie, ani nie stworzyliscie sami. To cos sie nazywa KSIAZKA.
A w Bibliotece tak, pewnie informatykow wielu, plastykow pewnie tez, ale grafika cyfrowa (czy tam webdizajn) to troche inna bajka i cos z pogranicza jednego i drugiego, albo raczej - trzeba byc bieglym i w jednym i w drugim. A jak sie jest, to sie pewnie w budzetowce nie oplaca pracowac. Zreszta znajac sytuacje biblioteki i jej personelu, tysiace zadan i tysiace spraw, a takie dlubanie w fotoszopie dlugo trwa.
Pomysl popieram, chociaz rzeczywiscie ta rozowa landrynka troche niefortunna (no, ale tylko ten co nic nie robi, nie popelnia bledow). A skinow sa tysiace, mozna wybrac cos innego, co sie bedzie J. podobalo.
P. S. Przepraszam za brak PL znakow.
osobiście nie mam nic przeciwko używaniu gotowych silników czy wyglądów, czasami sam tak robię pracując w branży internetowej, w końcu czasem gotowe rozwiązania są o wiele leprze niż to co można by stworzyć "na szybko". Jedyna rzecz która mnie ubodła to przypisywanie sobie zasług (jak już wcześniej napisałem chodzi o zwrot "stworzona zupełnie od podstaw"). Prosiłbym także MMMMM o nie używanie określenia "matołki", które dla mnie na przykład jest obraźliwe (rozumiem powiedzieć w ten sposób do małego dziecka, które właśnie zrobiło coś głupiego lub nieodpowiedniego, ale użycie tego określenia do ludzi dorosłych zainteresowanych tematem nie jest raczej czymś akceptowalnym społecznie)
Wywarzać otwarte drzwi. .. no jasne że nie ma sensu ale czemu to zatajać? Dlaczego nie jest to uznane za atut? tylko napisane że powstała od podstaw. Joomla to dobry silnik dlaczego się jej wstydzić? Tym bardziej kupowanie gotowych skórek nie jest niczym wstydliwym, jak to napisali poprzednicy ma się to na co stać placówkę, to co powstało spełnia swoje zadanie. Nikt tu nie atakuje Biblioteki za to w jaki sposób powstała ta strona ale treść artykułu daleko odbiega od prawdy, nie ma w tym nic z zawiści i krytykanctwa ani nie zaskarbiono sobie tym na miano matołków, droga MMMM w bibliotece KSIĄŻKI podpisane są imieniem i nazwiskiem autora, to że ktoś zinterpretował książkę na swój język (przetłumaczył na polski) nie ląduje od razu na okładce? A co to jest BIBLIOGRAFIA również wiesz?
Drogi MichałGu, przepraszam, jeśli poczułeś się urażony. Nie traktuj moich komentarzy osobiście. Myślę, że użycie sformułowania "strona została stworzona od podstaw" miało dać do zrozumienia, że nie przerzucili po prostu jednej bazy CMS do drugiej i nie zmienili skórki na inną, a że cały projekt został zaczęty od nowa i trzeba (prawie) ręcznie przenosić dane. Poza tym - i tu znowu proszę o przebaczenie, jeśli cię urażę - wypadałoby, żeby lepiej znać ortografię w dorosłym wieku ("leprze").
Droga Madzialeno - tak, wiem co to Bibliografia, wszak każdy kto skończył choć jedną klasę szkoły średniej powinien (chociażby z lekcji bibliotecznych) to wiedzieć, nie mówiąc już o studiach i pracy dyplomowej (gdzie B. jest koniecznością).
Co więcej, wiem co to opis bibliograficzny, UKD, katalogowanie, udostępnianie, gromadzenie, promowanie, wiem co to kwerendy, księgozbiór podręczny itp. itd. Tylko co to wnosi do dyskusji :) ?
P. S. Droga Madzialeno - przed chwilą sprawdzałem w lustrze i jednak w dalszym ciągu nie jestem kobietą ("droga MMMMM"). Poza tym proszę o dokładne cytowanie. "Wywarzanie" to nie to samo co "wyważanie", ew. "wywazanie" (bez polskich znaków). Chyba że chodzi o specjalny wywar z ekstraktem z Joomli! z dodatkiem różowych landrynek. .. :P
Drogi MMMMM chyba już dawno zszedłeś z prawidłowego toru, po którym jechała rozmowa a walisz czysto personalnie po osobach, które chciały tylko zaznaczyć dobór słownictwa w artykule do faktu. Zagłębiając się w Twoje wypowiedzi można wnioskować, że jesteś autorem, ew. współautorem nowej strony Biblioteki bądź osobą współpracującą z tą instytucją. Jeśli aż tak bardzo boli Cię co jest napisane w komentarzach -- znaczy, że jest w nich chociaż odrobina prawdy, bo jak stare przysłowie mówi. .. "Prawda w oczy kole". Reasumując - daj se siana chłopaku bo Twoje wypowiedzi nic nie zmienią, a jak Ci się nudzi to może warto siąść na dupie i zacząć przeklepywać resztę artykułów ze starej strony biblioteki na nową.
Drogi "Seswoju". Dobrze kombinujesz ale niestety pudło. Nie pracuję dla Biblioteki Elbląskiej ani dla żadnej innej.
Na Portel wchodzę w domu i z mojego własnego komputera, proszę więc o nie organizowanie mi wolnego czasu, jestem już dużym chłopcem i sam to potrafię. Na pewno nie będę go spędzał jako wolontariusz wklepujący dane w Bibliotece.
Jeśli chodzi o "walenie po osobach" (pewnie chodzi Ci o obrażanie kogoś), hmm, cóż: "przepraszam, jeśli poczułeś się urażony", "Nie traktuj moich komentarzy osobiście", "znowu proszę o przebaczenie", "proszę o dokładne cytowanie" - rzeczywiście, "pojechałem" po Nich jak Adamek po Gołocie. Jeśli nie widzisz różnicy między osobą a jej wypowiedzią i wszystko bierzesz do siebie, polecam na jakiś czas odłączyć się od Matrixa, przejść do Bażantarni i pooglądać jesień. P. S. Wyraz "dupa" jest czymś społecznie akceptowalnym, ale czasami może ujawniać brak ogłady autora wypowiedzi. ..