UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Wszystko zależy od partnera. Przed dzieckiem miałam czas na wszystko, pracowałam miałam życie towarzyskie a teraz? Niestety dom, dom i jeszcze raz dom! Nie to że bym tak chciała bo staram się to zmienić ale to walka z wiatrakami. Sprzatanie codzienne bo przecież mąż nie umie nic po sobie posprzątać wszędzie zostawia bałagan, obiad ugotowany a on kręci nosem, do lodówki zagląda nie podoba mu się jej zawartość ale niestety jest to w lodówce na co stać. Wychodzenie z kolegami czy tam do kolegów, zajmowanie się wszystkim tylko nie dzieckiem. Spacer? Ha gdyby nie matka nie było by spaceru bo przecież pan domu wraca z pracy i jest zmęczony a matka w domu nic nie robi!! Chwila czułości yhy albo trzeba się upomnieć albo wtedy kiedy mąż ma ochotę :( Taka prawda w większości domach!! Czyja wina i nasza i niestety matek które tak ich wychowały podstawiając pod nos wszystko i o nic nie prosząc w pomocy domowej. I co się dzieje? Kobieta szuka zmiany kogoś kto ja doceni!! Potem krzyki że się puściła, zdradziła, trzeba było dbać o kobiete!!!!!1
mamka