Uciekł przed policjantami do rury kanalizacyjnej. Przeczołgał się 800 metrów

15
30.07.2009
Dziennik Elbląski informuje o niecodziennym wydarzeniu: Krzyki "Ratunku" oraz palce wystające ze studzienki kanalizacyjnej zaalarmowały ekspedientki ze sklepu nocnego przy ul. Żeromskiego. Okazało się, że mężczyzna uciekając przed policją wszedł do rury kanalizacji burzowej i przeczołgał się w niej około 800 metrów! Gdy zdał sobie sprawę, że to nie przelewki, sam zadzwonił na policję. A później już głośno na skrzyżowaniu al. Grunwaldzkiej z ul. Żeromskiego wzywał pomocy tkwiąc w rurze.
Mężczyzna miał spore szanse otrzymać nominację do Nagrody Darwina, która jest przyznawana osobie, która zginęła lub została poważnie ranna w najbardziej idiotyczny sposób.

   — Gdyby padał deszcz, mógłby się utopić — mówią pracownicy Elbląskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji. — Poza tym mógł utknąć w rurze na dobre. Jego ciało może byśmy znaleźli po dwóch latach podczas płukania rur.
   Policja podaje, że mężczyzna ma około 20 lat. Młodzieniec o godz. 2 w nocy w środę pojawił się przed komendą policji na al. Tysiąclecia.
   — Głośnym zachowaniem prowokował policjantów, tańczył, krzyczał, przeklinał — relacjonuje sierżant Krzysztof Nowacki z zespołu prasowego policji w Elblągu.
   Kiedy funkcjonariusze chcieli go wylegitymować rzucił się do ucieczki. W okolicach pl. Grunwaldzkiego policjanci stracili go z oczu. Okazało się, że tam wskoczył do rzeki Kumieli i wczołgał się do rury kanalizacji burzowej, do której wejście znajduje się pod mostem. Rury o średnicy ok. 80 cm. Stamtąd zaczął się czołgać w kierunku dworca kolejowego.
   W pewnym momencie uciekinier zdał sobie sprawę, że to nie przelewki.
 Zadzwonił na policję. 
W międzyczasie doczołgał się do skrzyżowania ul. Grunwaldzkiej z Żeromskiego. W sumie pokonał rurą około 800 metrów! Tam zaczął głośno wzywać pomocy, a jego wołanie usłyszały ekspedientki z pobliskiego sklepu nocnego. Sklepowe wezwały policję. Na miejsce przyjechali także strażacy, pogotowie ratunkowe, a także pracownicy pogotowia kanalizacyjnego. By uwolnić go z potrzasku musieli go jeszcze przeciągnąć kilkadziesiąt metrów do następnej studzienki.
   Akcja ratunkowa zakończyła się ok. godz. 3.50. Sprawca zamieszania został ukarany 500-złotowym mandatem i mógł pójść do domu odpoczywać po nocy pełnej wrażeń. Badanie alkomatem wykazało, że był trzeźwy.
   /źródło: Dziennik Elbląski/
   
,

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
a na obecność narkotyków we krwi był przebadany. .. ?
(2009.07.30)

info

0  
  0
Te 500 zł to trochę przymało, jak na straż, policję, pogotowie. .. .z wyłączeniem służb kanalizacyjnych, bo przecież gość wyczyścił gratis 800m rury. .. jeśli bezrobotny, to myślę, że spokojnie może pisać CV do EWPWiK. Czekamy na kolejnych "pomysłowych". Polaka w Nagrodach Darwina nie widziałem. .. .
ElvisC (2009.07.30)

info

0  
  0
Niezły poczes z niego =]
sad9812398 (2009.07.30)

info

0  
  0
Przecież to bez badań wiadomo że gościu ma poważne odchyły od normy, a części zamiennych do dekla brak.
Hi Hi (2009.07.30)

info

0  
  0
hehehehehehehe, az sie poplakalem ze smiechu
hey (2009.07.30)

info

0  
  0
Dobre, to najciekawszy news w tym roku. Rzadko się zdarza że takie długie czytam od deski do deski
czytellnik (2009.07.30)

info

0  
  0
a 1 sierpnia coraz bliżej. .. niezły "Kanał"
(2009.07.30)

info

0  
  0
Rewelacja!!! Większego dekla już daaaawno nie widziałem! Proponuję, żeby przegonić go po wszystkich takich rurach deszczowych w Elblągu to już nie będzie sytuacji, kiedy ulice są zalane po burzy, bo któraś z rur jest niedrożna.
(2009.07.30)

info

0  
  0
wy**bany koleś; d
Artuś (2009.07.30)

info

0  
  0
a czemu poszedl do domu odpoczywac, a nie do zakladu psychiatrycznego na obserwacje?
(2009.07.30)

info

0  
  0