23
26.06.2009

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Drogi autorze skoro w tych pociągach jest tak niebezpiecznie to jak w takim strachu udało Ci się zasnąć tak twardo, że przspałeś swój dworzec i masz pretensję do konduktora że Cie obudził?
(2009.06.26)

info

0  
  0
Kłania się czytanie ze zrozumieniem (odnośnie przespania swojego przystanku był akapit o autobusach, a nie pociągach) drogi czytelniku i komentatorze. Pretensje do konduktora mógłbym mieć, bo ten ma obowiązek sprawdzić każdego podróżnego, bez względu na porę dnia lub nocy.
Lobanov (2009.06.27)

info

0  
  0
Juz nie badz taki uczciwy. Nie wygladasz na takie co grzecznie z awszystko by chcial placic - chociaz nie ocenia sie ludzi po wygladzie - wiec czasem gapowicz sobie przejedzie gratis. Nie badz taki zasadniczy, Chyba ze portel ci placi i kaze pisac takei dyrdymały.
(2009.06.27)

info

0  
  0
Ciekawe, jakby płacili komentującym za jakość ich wypowiedzi. Ale chyba źle użyłem słowa "jakość", w miejscu, gdzie powinno być inne. .. "marność". Większość nawet nie przeczytała artykułu do końca, a uważa, że są to głupoty. W pociągach jest niebezpiecznie i niestety, ale miłe podróżowanie w nocnym pociągu nie jest miłe.
(2009.06.27)

info

0  
  0
Drogi autorze czytam ze zrozumieniem ale widzę że ty nawet nie wiesz co napisałeś (chyba że pisał to ktoś inny), bo jak zrozumieć to że w nocnym pociągu dzień po dniu na trasie Olsztyn-Elbląg sam dwa razy nie zostałeś obudzony przez konduktora???
(2009.06.27)

info

0  
  0
nie bede krytykowac tekstu. Bardzo czesto jezdze pociagiem trasa Elblag - Olsztyn, Olsztyn- Elblag lub wyjazd na kolonie w dzien lub w nocy. Jazda pociagiem w dzien czy noca nie jest bezpieczna. Poniewaz jedna lub dwie osoby jada razem rano lub wieczorem sa zaspani lub zmeczeni. .i zasna przez chwile i budza sie bez bagazu albo przeoczyli przystanek :| Najgorsze to wejdzie ci jakis wscibski dziad lub baba i prosi o kase bo zgubiono lub skradziono portfel. Najgorszym miejscem w pociagu jest ostatni wagon :\ Chlopaki mlodzi i starsi pija piwko ( i nie mam nic przeciwko do picia alkoholu ) ale nie podobaja mi sie ich zachowanie po spozyciu alkoholu, są agresywni i wulgarni. Oczywiscie Mogą Spiewac :) Praca konduktora polega na sprawdzanie biletow lub wlepic mandaty. Wkurzaja mnie konduktorzy ktorzy w osobowce siedza w kabinie i ludzie musza kupic tam bilety bo we wsi lub w malej miejscowosci nie moogli kupic. Jak jechalam na zakonczenie roku szkolnego. .to z 4 konduktorow na kolejke ludzi ktora ciagnela sie przez 3 wagony obslugiwal tylko 1 !! TRAGEDIA !! Bardzo rzadko widze straz zeby pilnowala i obserwowala pociag. Ostatni wagon ktory ma przywiazane drzwi sznurkiem czy drucikiem. .ostatnio jechalam z rozwalonymi drzwiami że były pochylone !!; / a co jazdy autobusem. .nic nie napisze bo PKS nigdy nie jezdzilam. .. ale miejskimi jezdzilam. .Pozdrawiam :))
(2009.06.28)

info

0  
  0
PKP - ten relikt minionej epoki (jak władze Elbląga) odporny na wszystkie prawidła i nauki ekonomii i logistyki trwoni majątek podatnika nie oferując nic mu w zamian poza standardem usług rodem z lat siedemdziesiątych. I tylko zbawienny powiew konkurencji i zmiany na młodsze kadry bywałe w świecie i wykształcone może przynieść ze sobą jakiekolwiek odczuwalne zmiany - jak mawiał tow. Edward zamykając kolejna akademię ku czci - no nie ważne kogo - na szczęście już o nim nie będą uczyć w szkole mych wnuków.
MiejscowyAborygen (2009.06.28)

info

0  
  0
W mijającym tygodniu miałem okazję jechać nocnym pociagiem pospiesznym do Szczecina (relacji Białystok - Szczecin) i muszę przyznać, że co do sprawdzania biletów to autor chyba nie ma racji. Podczas całej ponad sidmiogodzinnej podróży (masakra - chyba nawet w Afryce pociągi jeżdżą szybciej!) bilety były sprawdzane aż kilkanaście razy. Mógłbym nawet rzec, że sprawdzali "jak wariaty". :)
bastek (2009.06.28)

info

0  
  0
Nie wiem, co mogłoby być niezrozumiałe w moim tekście, a co wytknął mi jeden z komentujących. Może wyjaśnię definicję dnia? "Dzień - czas między wschodem i zachodem Słońca. Niekiedy określenie to utożsamia się z dobą (np. jaki jest dzisiaj dzień? - pytanie to jest zadawane nawet bez względu na to, czy czas jest dzienny, czy nocny)". A dwa razy, ponieważ dwa dni z rzędu wracałem pociągiem z Olsztyna. Kolei potrzebna jest reforma, to najważniejsze.
Lobanov (2009.06.28)

info

0  
  0
Drogi autorze nie rób ze mnie idioty bo wiem czym się różni dzień od nocy ale widzę że z twoją inteligencjąą jest chyba coś nie tak. Napisałem że w pociągach nie jest tak strasznie skoro w nich zaspałeś i narzekałeś na konduktora że cię nie obudził, na co ty odpowiedziałeś że nie rozumiem tego co czytam ponieważ ty pisałeś o spaniu w akapicie o autobusach. Napisałem więc cytując twój tekst że jechałeś dzień po dniu pociągiem na trasie z Olsztyna na co ty piszesz mi co to jest dzień a co noc nie zwracając uwagi na to że sam nie wiesz co jest w twoim tekście. Pozdrawiam Jarko
(2009.06.28)

info

0  
  0