UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Chyba to nie jest istotne jaka jest różnica między zwyczajem a obyczajem. "Znaleźne" jest prawem, a nie zwyczajem czy obyczajem. Gdy właściciel odmawia wypłaty znaleźnego, należy wezwać policję. Policja sporządza odpowiednia notatkę, która będzie podstawą do dochodzenia znaleźnego na drodze sądowej. Natomiast gdy znalazca odmawia wydania rzeczy, wtedy mamy do czynienia z przywłaszczeniem i tu już chyba wiadomo co należy zrobić. Należy pamiętać, że znaleźne przysługuje tylko wtedy, gdy znalazca zachowa się zgodnie z przepisami, czyli niezwłocznie powiadomi właściciela znalezionej rzeczy, lub w przypadku braku takiej możliwości (nie ma możliwości ustalenia właściciela) należy znalezioną rzecz oddać na przechowanie do biura rzeczy znalezionych lub do jednostki policji. Tak więc w konkretnym przypadku opisanym w artykule, można się pokusić o stwierdzenie że pan taksówkarz przywłaszczył sobie telefon i znaleźne mu się nie należy, gdyż nikogo nie powiadomił o znalezionej rzeczy.

ten co się nie podpisał