32
16.03.2009

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
ludzie, wszystko to pic na wodę, prawda jest taka, że w tej firmie zmieniły się przepisy, nie można dżwigac, nie mozna cos tam, ale to obozy pracy a jeszcze jak znajda się osoby "niby"ambitne i młode na kierowniczym stanowisku jak na tamtym sklepie ludzi maja za nic i takie są efekty-Biedrona to jedno wielkie G. .. .
(2009.03.19)

info

0  
  0
ja miałam to samo w leclercu już prawie bym popuściła a jedna dziewczyna cała sie zakrwawiła i diopiero pozniej ją pościli żeby kupiła sobie podpaski i nowe majtki nie chcieli jej puścić do ubikacji bo klienci ważniejsi!!!!
llllll (2009.03.20)

info

0  
  0
Bzdura!!!! Pracuję w Biedronce od kilku lat. Ok - było źle, ludzie też się różni zdarzają. Zgoda, ale bez przesady. Poprawiło się bardzo i w porównaniu z innymi sieciami jest super. Poza tym po pierwsze kasjerzy nie wołają kierowników i nie proszą o wyjście do toalety tylko dogadują się między sobą (pracowałam na kilku biedronkach i w każdej tak było!!!! Po drugie jak można zsikać się na kasie??? Nawet jak ktoś by mi zabronił to i tak bym poszła do toalety (ewentualnie później bym dochodziła swoich praw). A mi też zależy na pracy bo mam 2 brzdąców do wykarmienia i na 100% nie zrobiłabym afery swoim kosztem. Do tego nikt z kierownictwa nie odważyłby się wszczynać afery bo wszyscy już wiedzą czym to pachnie. .. a raczej śmierdzi. .. .
bzdura!!! i wstyd!!! (2009.03.20)

info

0  
  0
wykorzystuja na maksa -bylam pracownica w jednym z duzych supermarketow niedosc ze malo placa to wykorzystuja na maksa! wspolczuje ci wioleta bo ciebie znam i wiem ze jestes solidna
pipina (2009.03.23)

info

0  
  0
wykorzystuja na maksa -bylam pracownica w jednym z duzych supermarketow niedosc ze malo placa to wykorzystuja na maksa! wspolczuje ci wioleta bo ciebie znam i wiem ze jestes solidna
pipina (2009.03.23)

info

0  
  0
Posadzić ją za kasą, niech sobie posiedzi- dłuuuuugo.
Wredny (2009.03.23)

info

0  
  0
Pracowałam przez pewien okres w jednej z elblaskich biedronek z tego co mi wiadomo w tej samej co miala miejsce ta afera, ale szybko sie zwolnilam poniewaz głowna kierowniczka sklepu dosłownie mnie "przesladowała", a mało tego to stanowisko zawdziewcza swojemu facetowi który awansował a na swoje stanowisko wkręcił ją. TEN SKLEP TO JEDEN WIELKI PRZEKRĘT!!!!!
Ex-biedronka (2009.03.24)

info

0  
  0
A Robert Kubica to w pampersach jeździ.
Zwieracz (2009.03.24)

info

0  
  0
A mnie doszły słuchy że, kasjerka za dużo razy wychodziła na papierosa co 20 min i dlatego kierowniczka nie pozwoliła jej na wyjście do toalety. Więc zrozumcie sami co byście sami zrobili na miejscu kierowniczki. Nie wiem czy to prawda ale jak tak to była wina po połowie kierowniczki i kasjerki. Więc nie piszcie że, błąd był kierowniczki bo nie puściła ją do toalety, przecież była w pracy więc mogła trochę zważać na to.
(2009.03.27)

info

0  
  0
No to jak już powiadomiono mistera Kozłowskiego to klapa. Ten Pan nic innego nie robi tylko ludziom pracy pod górkę. Jego interwencje kończą się zamknięciem zakładu pracy - jaki by on nie był.
(2009.04.02)

info

0  
  0