A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
Faktycznie jest trochę tak, że kochamy jeden dzień, a potem wszystko jak dawniej. Jednak ten dzień, to też okazja do wyznania, że się kogoś kocha. Może to święto dla nieśmiałych. Może w ten jeden w roku dzień możemy szczerze sobie odpowiedzieć, czy osoba z którą się spotykam to tylko przyjaciel, przyjaciółka? Nie powiedzieć kumplowi przy piwku, ani mamie na odczepnego. Tylko sobie. Ilu z was specjalistów od określania granic kiczu dało kwiatka swojej sympatii bez żadnej okazji? Zgadzam się, że przesadzanie z walentynkami rani samotnych, ale to samo jest w sylwestra, w święta i piątek po pracy. Jakoś nikt się nad tym nie rozpisuje.
Życie z kimś w związku nie jest wyznacznikiem człowieczeństwa:). Są ludzie którzy mają inne cele i pasje życiowe i np. nie wchodzą w związek z rozsądku (bo powiedzmy, że całe życie podróżują i związek by ich krępował). Są też tacy których dłuższy związek męczy i przeszkadza (nie wiem czy to normalne, ale ja np. nie potrafię sobie wyobrazić, żeby spędził całe życie z jedną i tą samą osobą. .. ). Moim zdaniem wszystko zależy od czlowieka: jedni wolą być samemu, inni cały czas muszą kogoś "mieć". Wszak nie widzę żadnych powodów, aby dyskryminować tych pierwszych i wmawiać im, że nie mogą być szczęśliwi- każdy ma własną receptę na życie.
Ech tam. Zawsze to generalizowanie. Bo kobiety są samotne. A mężczyźni? Mam dość generalizowania. Zresztą stereotyp tzw. samotnej, zadowolonej kobieciny sukcesu w Polsce się świetnie sprzedaje. Każda kobieta jaką spotkałem na swojej drodze dała do zrozumienia, że jest samotna, ale nie czuje się jakoś przybita z tego powodu. Czyli innymi słowy bardzo jej to odpowiada. Ten odsetek wyraźnie rośnie, a jak tak dalej pójdzie te wszystkie singielki, będą zdychały na emeryturze z głodu, bo rząd nie będzie ich miał z czego wypłacić. Taka powinność życia. Rodzisz się, pracujesz, wychodzisz za mąż, rodzisz dzieci. .. z tym że w Polsce rodzenie dzieci nawet przestało się opłacać na dłuższą metę. .. No cóż chcieli to mają. Ja walentynek nie obchodzę bo zbrzydło mi patrzenie na tą hipokryzję. Ludzie są przystosowani o kochania samych siebie i tyle w temacie, a każde ich wielkie zakochanie to bujda. Miłość jest towarem czysto komercyjnym. Walentynki to potwierdzają.