UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

A w połowie lat 80.na zamówioną "na centrali" rozmowę np. z Zachodnim Berlinem trzeba było czekać 2-3 dni w domu - prawie jak w areszcie domowym! A na zainstalowanie telefonu w domu (numeru) u dyr. Lange - trzeba było czekać - bagatela - 8 lat !!!!

ot zwykła komuna