UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Też rodziłam w Szpitalu Wojewódzkim w Elblągu w marcu 2008 roku. I rzeczywiście na sali porodowej opieka była wspaniała. Trafiłam na wspaniałą położną i świetnych lekarzy. Ale już na oddziale położniczym nie było tak wspaniale. Panie pielęgniarki powinny pamiętać, że kobieta po porodzie czuje się fatalnie (większość z nich też ma dzieci) i potrzebuje opieki i pomocy przy dziecku. A pomoc była w zależności od zmiany na oddziale. Szczególnie jedną z pielęgniarek zapamiętałam. W chamski sposób udowadniała mojej sąsiadce: młodej, wystraszonej i wycieńczonej b. długim porodem dziewczynie, że może karmić piersią. Potraktowała ją jak przedmiot! Chcemy rodzić po ludzku, ale też po ludzku musimy doczekać wyjścia ze szpitala.
Mamuśka