UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Brawo dla autora. Autor tego artykułu na wstępie napisał, że mieszka w Elblągu 4 lata, a mimo to chce coś zmienić w tym mieście, w swoim otoczeniu, w którym przyszło mu mieszkać. Jestem pełen podziwu i szacunku dla niego. Wykazał się wiedzą na temat miasta której brak niejednemu rodowitemu Elblążaninowi. Dlaczego rodowici mieszkańcy Elbląga są tacy apatyczni? Dlaczego nie chcą już nic zmieniać, llub robią niewiele, aby coś zmienić? Czy to z przyzwyczajenia? Czy to dlatego, że twierdzą, że już nic się nie da zmienić bo takich mamy włodarzy, których zresztą sami wybraliśmy? Czy może jest jeszcze jakaś inna przyczyna tego? Spółdzielnie mieszkaniowe organizują regularnie zebrania członków, na które praktycznie nikt z członków nie przychodzi, a to na tych zebraniach są ustalane statusy, budżet, plany rozwojowe czy remontowe. Oczywiście nikt na takim zebraniu się nie pojawił, nie brał udziału w głosowaniu, a później uważa, że ma prawo narzekać, że spółdzielnia nic nie robi, lub robi coś głupiego. .. Jedna wielka APATIA w tym mieście. Zróbmy coś, albo nic nie róbmy. ..

vkx