UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Po pierwsze kilka sprostowań dla piszącego ten artykulik. Zadania na placu to nie "jazda po łuku" tylko "jazda pasem ruchu do przodu i tyłu oraz nie "wzniesienie" tylko "ruszanie z miejsca do przodu na wzniesieniu". Po drugie parkując prostopadle egzaminator wyznacza miejsce i wskazuje je osobie egzaminowaniej a po zaparkowaniu musi być możliwość opuszczenia pojazdu przez kierowcę i pasażera z obydwu stron a pojazd musi być zaparkowany zgodnie z przepisami - należy sprawdzić mozliwość opuszczenia pojazdu(Tabela 7 Rozporządzenia 217 w sprawie szkolenia i egzaminowania). Oczywiście egzaminator nie może wskazać miejsca gdzie jest pół metra szerokości i nawet rower by się nie zmieścił:) Egzaminator nie może wydawać sprzecznych poleceń niezgodnych z przepisami także mówienie, że egzaminator "kazał" wjechać w jednokierunkową pod prąd to jakaś lipa i kogoś tu poniosło. Ponadto jadąc ulicą gdzie stoi znak "nakaz skrętu w prawo" np. z Trybunalskiej w Zieloną, egzaminator wcale nie musi podawać polecenia "proszę skręcić w prawo". To zasrany obowiązek kandydata patrzeć na znaki i jak wjedzie pod prąd to tylko wina zdającego i wtedy jest po egzaminie. To narazie tyle.

suck my balls