UWAGA!
[X]
Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
lub zarejestruj konto na portElu.
Pie. .. rzenie o Szopenie. Jestem chłopaczkiem tej ulicy w tamtych latach. Ulica ta brukowana była kocimi łbami z jednostronnym płytkowanym chodnikiem. Jej rzędne wysokościowe w górnej części były o 1,5 m wyższe. Obniżano poziom byle czym i byle jak. Urobek ładowano jak leci. Wiadomo, ktoś musiał się z tego rozliczyć-no to straszyli i wyzywałi. Potem szły pod rozbiórkę dobre budynki-cegła szła na Wawę i Gdańsk. Radocha była przy przewracaniu ścian-dziw, że nikogo z nas nie utłukło Zarządzający chlali i pisali głupoty. Potem dostawali medale. Nasze psoty to np Wytaczanie na jezdnię dużych kamieni, oblepianie śniegiem. Ubaw był wtedy, gdy Lublinki z milicjantami jechałyi na akcję pod Lipy Bum i stały. Kleli jak szewcy. To były czasy.