UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Żeby nazywać coś sieżką rowerową, nie wystarczy kawałek czerwonego chodnika, lub innej nawierzchni. Musi być zastosowane odpowiednie oznakowanie pionowe lub poziome. Tak więc w mieście mamy sporo dwukolorowych chodników, które w zamyśle architekta pewnie mialy być ścieżkami rowerowymi. I taka jest różnica pomiędzy planami a ich realizacją. Co widać w linkach do zdjęć zamieszczonych przez. k. .

kudłaty