UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Tylko tak prawdę powiedziawszy, po co ja to piszę i tak zaraz posypią się na moja głowę wszystkie plagi i pretensje, że od dziecka nie udzielałem się u władzy i nie decydowałem o losach narodu. Tylko jak mogłem się udzielać, jak mi z nią a jej ze mną nie było po drodze. I nie ja decydowałem o tym ino ona, bo nigdy nie znosiła (nadal na to cierpi) odmienności i logiki. No chyba nie powiecie mi apologeci, że inność była w modzie przez ostatnie 50 lat naszego zadupia. I tak się to dalej kręci - wszak jak mawiał wieszcz - byt kształtuje świadomość. Ach i jeszcze jedno - ostatnio byłem w PRANIU na Mazurach i bardzo mi się podobała pewna, może dość niewybredna sentencja Towarzysza (wtedy też nie było inności) Ildefonsa. To brzmiało mniej więcej tak -"w sposób przerażający rośnie populacja ludzi, którzy mogą mnie pocałować w dupę". I tym optymistycznym akcentem pozdrawiam tych, którzy nie lubią dyskusji o fontannach, zegarach, drogach, mostach, halach. .. .. i życiu.

AborygenMiejscowy