A moim zdaniem... (od najstarszych)
Miasto daje duże g. .. na szkoły, tyle że wystarcza na pomalowanie kilkunastu m2 ścian!!!! A gdzie kasa na ławki, krzesełka, odnawianie WC, elewacji, nowe tablice, kreda, odmalowywanie szatni niszczonych przez uczniów, pomoce naukowe (nauczyciele kupują je bardzo często z własnej kasy), nagrody dla uczniów itp, itd.
Słonina wpada tylko w sierpniu do szkół, żeby sprawdzić jak radzą sobie dyrektorzy kombinując kasę na własna rękę.
SKANDAL!!! NAuka jest darmowa w RP-tak teoretycznie mówi Konstytucja, to dlaczego rodzice płacą na szkolę (jak zwał tak zwał Komitet Rodzicielski czy inaczej), gdyby nie ta kasa, toby dzieci na koniec roku nie dostały żadnych nagród. Wydział wywala kasę na egzaminy klas 6,co i tak nic nie daje, poza sprawdzeniem nauczycieli jak nauczycieli swoje dzieci, bo i tak dziecko ma do wyboru jedna szkołę: Gimnazjum.
Ba spodobały sie egzaminy (z tego żyje pasożyt Łomża, gdyby nie moda na egzaminy, toby tam egzaminatorzy i inne nieroby nie mieli co robić!) tak bardzo się spodobały, że są już plany żeby gnębić egzaminami nawet dzieci z klas III SP??? Kochani rodzice zareagujcie, bo nauczyciele muszą wykonywać bezsensowne zalecenia wydziału, gdzie jesteście Rodzice? jak nauczyciel wstawi Waszemu dziecku jedynkę to jest dym latacie do kuratorium, ale jak Wasze dziecko siedzi przy obdartej ławce, gdy wymyślają mu egzaminy to siedzicie cicho! Gratulacje.