W miniony piątek (14 marca) do oficera dyżurnego w Pasłęku około godziny 1.20 w nocy zadzwoniła nieznana osoba, która przekazała informację, że ktoś przy ulicy Mickiewicza chce popełnić samobójstwo. Pod wskazanym adresem policjanci zastali mężczyznę, który zaspany otworzył drzwi i oświadczył, że nic o zdarzeniu nie wie.
Policjanci mieli przeczucie, że nie jest to żart i sprawdzili wszystkie mieszkania w tym domu. Spod drzwi jednego z mieszkań czuć było woń gazu. Po wejściu do środka policjanci zobaczyli półprzytomnego mężczyznę przy kuchence gazowej z głową w piekarniku. Funkcjonariusze wynieśli 29-latka z budynku, wezwali karetkę i strażaków. Jeden z policjantów wrócił do mieszkania i zakręcił zawory z gazem oraz otworzył wszystkie okna. 29-latek trafił do szpitala w Pasłęku.
Wcześniej policjanci nie byli wzywani pod wskazany adres w podobnej sprawie.
Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter