A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
Pewnie taniej wyszłaby kładka prosto z rynku na Okrzei Ale wtedy ten szwagier od świateł nie zarobiłby kilkuset tysięcy Pomysł z tymi światłami jest poroniony tak jak większość w t5uy miescie
a co ze skrzyzowaniem ul jasminowej z robotnicza? o godzinie 15 niemozliwe jest wyjechanie z tamtad!!!!! mieszkam na jasminowej i codziennie kilkanascie razy zmuszony jestem do stania w tym miejscu czasem i 7-8 minut zanim uda mi sie wyjechac w robotnicza w kierunku zawady lub w brzozowa. to skandal, jakies swiatla na okrzei zakladaja gdzie jest wieksza szansa na wyjechanie, zapraszam wszystkich madralinskich z zarzadu drog na jasminowa. aha moze by tam zamontowac jeszcze spowalniacz na wysokosci hotelowca?? tylko prosilbym by zamontowano go odwrotnie zeby mozna bylo lagodniej ten garb tam pokonywac!!!
to jest zalosne co w naszym miescie sie wyrabia!!!!!
Do poprzednika. Co to za problem? Możesz przeciez wyjechać na Browarną w kierunku Zawady, a jeżeli chcesz sie nauczyc cierpliwości, to przyjedź na Zatorze. Najpierw postoisz sobie na przejeździe kolejowym, ale to jeszcze idzie wytrzymać. Dopiero gdy bedziesz chcial wyjechać, to musisz wybrać jedna z dwu ulic, a i tak trafisz na przejazd / w jednym przypadku nawet łysy facet umyje ci szyby, choćbyć reagował przeciwnie! / a juz po otwarciu szlabanów tak czy inaczej trafisz na światła /do przyjecia z ul. Lotniczej na ul. Grunwaldzką / ale gdy wybierzesz ul. Malborską, to szlag cie trafi przy wyjeździe w lewo na ul. Tysiąclecia. Jeżeli bedziesz stał w kolejce jako drugi lub trzeci - jesteś wygrany. Każda następna trójka to kolejny stres, czy zdążysz wyjechac i skręcić a jeszcze musiż uważać, bo przejście jest dwuetapowe i bardzo czesto przechodnie nie zwracaja na ten fakt swojej uwagi, więc często dochodzi do "różnej wymiany uprzejmości" Ale za to adrenalina jest wysoka! Więc nie świruj ze swoim problemem.
To już zupełnie chore widzenie problemu. Rynek nie ma parkingu. Ruch na okrzei powodowany jest w 80% przez tych którzy z braku miejsc tam parkują. Więc zamiast rozwiązać problem z miejscami do postoju, będzie topić się pieniądze w następny element służący paraliżowi miasta. Panowie z ratusza, proponuję ogłosić Elbląg miastem bez samochodów! Będzie taniej i bezpieczniej.
Wiecie co jest najbardziej porabane w tym kraju i w Elblągu?! Najwiecej podatków do kasy państwa płacą własnie kierowcy samochodów, a kto najwiecej płaci ten powinien najwiecej wymagać! Logiczne by było ciągłe rozbudowywanie sieci dróg, parkingów i wszelkie ułatwienia dla kierowców! Niestety w tym kraju wszystko stoi na głowie! Włądza zawsze wie lepiej, nikt sie z nikim nie kosultuje przed wprowadzeniem w zycie kolejnych "genialnych" pomyłów! Wszystko czego za zapłacone podatki moga wymagać kierowcy to: fatalna jakoś dróg, złe oznaczenia, sygnalizacja, wysepki, spowalniacze, policja, straż miejska, słuzba drogowa, mandaty, ograniczenia predkości, bark miejsc parkingowych a jak są to płatne, zakazy i nakazy itp. !!! Ja dozuce swojego pomysła, moze jakimś cudem jakis urzędnik to przeczyta! Na skrzyzowaniu Orzeszkowej i Kościuszki koniecznie postawcie słup z lustrem ( kiedys tam był), przecież tam nic nie widzać kto i z jaka predkoscia nadjeżdża od ulicy Bema!!!!
kabaret, pseudoczarny punkt, a miasto nie ma połączenia z zatorzem, to kpina, ale najwyraźniej nie ma woli politycznej, a mieszkańcy zatorze pewnie na Hendruska głosowały no to maja teraz za swoje, 1`5 lat i zero prac na takim bezproblemowym połaczeniem znaczej części maista z jego reszta, wstyd
Szanowni przedmówcy zapomnieli o bublu dio sześcianu: modernizacji Bema, gdzie dokładnie wszystko (szerokość ulicy, chodników, sygnalizacja) budzi obrzydzenie.
Urząd tłumaczy się, że oni tylko ZLECAJĄ, a projekt i wykonawstwo to robią SPECJALIŚCI. A sprawdzać, co zrobili SPECJALIŚCI, to merytorycznie nie ma kto.
Kierowca 46 lat po drogach i ulicach.
Właśnie, także chciałam na temat ul. Łęczyckiej i Bema! Czy ci, którzy "zmodernizowali" te ulice robili jakieś przymiarki, próby przejazdu nimi w godzinach szczytu, bądź wogóle w dzień? Tą trasą jadą na raz 3 autobusy, które czasami nie mieszczą się na przystankach, mnóstwo pieszych i dzieci przechodzących do szkoły! W dodatku jakis "mądry" zrobił tam przejście dla pieszych. To chyba w ramach dowcipu? Szkoda tylko, że tak dla draki nie nazwał tego przejścia swoim nazwiskiem. W dodatku są tam wyjazdy z bocznych ulic (bo chyba ten śmieszny człowiek zapomniał, że mieszkają tam ludzie) i lewoskrętny wyjazd z Ośrodka Zdrowia - i dopiero są wtedy jaja! Kiedyś włączyliśmy stoper, żeby zobaczyć, jak długo jedziemy. Wjeżdżając w ulicę Łęczycką i jadąc do końca ulicą Bema zajęło nam to 7 minut - masakra! 7 minut wypalania na darmo spalin! I to ma być ekologiczne? Ciekawe jakie jest stężenie spalin w domach tych ludzi, którzy tam mieszkają? A najlepsze motywy są przed Świętem Zmarłych. Dojazd do Osiedla i ul. Grottgera jest niemożliwy nawet od strony Grunwaldzkiej. .. .Musiałabym napisać książkę, żeby opisać trud, z jakim musimy zmagać się każdego dnia - a jest tam tyle miejsca, żeby jakoś ten problem rozwiązać!