UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

W przypadku szkoły muzycznej i innych "tysiąclatek", to o ile plastik - najpewniej z Chin - w tych oknach nie okarze się toksyczny, jak lezące do dzić w owych szkołach płytki PCV, efekt estetyczny jest całkiem całkiem, w porównaniu z gomułkowską stolarką okienną to jest zmiana na plus, te bezwyrazowe okna pasują do tej beznamiętnej architektury. Natomiast gdy plastiki pcha się do budynku np. z klinkierówki z początku XX w. to jest już dla cywilizownego przechodnia sygnał - tu urzędują lub mieszkają "ludzie o złotych zębach" jak nazwał ich poeta Staszewski Kaziemierz.