A moim zdaniem... (od najstarszych)
nnie wiem jak to jest panie kandydat ale ja wyslalem cv i umowielm sie na spotkanie we wtorek, potem dowiedzialem sie ze jestem przyjety na stanowisko kierownicze, ludzie ktorzy przeprowadzali rekrutacje byli z poludnia polski a ja nie bylem ich ulubiencem ani znajomym. gdyby to robil nasz urzad miasta to wiadomo kto tam by pracowal...
Gratuluję Panie Przyjęty - mój termin rozmowy oni sami wyznaczyli, więc proszę sobie wyobrazić moje zdziwienie, gdy przyszedłem na umówione spotkanie i usłyszałem, że już po wszystkim. Nawet nie chcieli rozmawiać. Czy tak się robi w cywilizowanym świecie? Nie spotkałem się jeszcze z taką ignorancją !!!