UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Po drugie. Przed budową parkingu, koło piaskownicy były schody, które prowadziły m. in. do śmietników przy klatkach wieżowca. Teraz nie dość, że podjazd jest bardziej stromy (przy IS), to na dodatek zlikwidowano schody. Chciałabym poznać tego myśliciela, który wydumał taki projekt. .. Ręce opadają. .. Dlaczego mam się przeciskać miedzy autami, bez chodnika, po stromej uliczce? A co będzie zimą? A jeśli wybiję sobie zęby na tym lodzie przez czyjąś głupotę i brak wyobraźni to do kogo mam kierować pozew o odszkodowanie? Może tym by się szanowna redakcja zajęła, hę? Po trzecie- czy naprawdę nie było lepszych terminów do rozbebeszenia placu niż listopad????? Po czwarte- po kiego diabła ten trzepak się sam jak na wyspie ostał?? Kto trzepie dywany na parkingu?? To by było na tyle. Jeśli autor tego niusa byłby tak dobry i się tym zajął byłabym wdzięczna. A jeśli nie ma na to ochoty, to może zamiast pisać takie wypociny bez składni ("Dlatego pochwalić więc należy rozbudowę parkingu osiedlowego pod wieżowcem przy Placu Kazimierza Jagiellończyka. " ) i pomysłu niech zajmie się czymś na czym się zna. Bo dziennikarstwo miejskie średnio mu wychodzi. Pozdrawiam!
Anouk