A moim zdaniem... (od najstarszych)
tu nie chodzi o wyobraznie tylko o: 1) znajomosc i szanowanie przepisow ruchu drogowego, 2) normalny szacunek dla innych ludzi, 3) chec ochrony slabszego. Niestety tych cech brakuje w narodzie, gdziw ktorym kazdy wiesniak dorwawszy sie do pojazdu mysli, ze moze rzadzic na drogach i ulicach.
oczywiscie zdaje sobie sprawe ze wina jest ewidentnie po stronie kierowcy...jednak nie musicie uogolniac...i chcialem przedstawic jak ja patrze na zaleznosci pomiedzy kierowca a rowerzysta....sam tez duzo jezdze rowerem i wiem jak to jest .....ale prosze nie porownojcie tego "wypadku" do powiedzmy strzelania....jak to przytoczyl Biker :)
pozdrawiam