A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
Pani Bożena była kierowniczką więc miała dokumenty, które mogła skrzętnie zbierać po to aby posłużyć się nimi w sądzie, a co mają szeregowi pracownicy oprócz poczucia krzywdy. Jakie dowody prócz własnych słów mogą przedstwić w sądze.
pani bozenka to lisek chytrusek czemu nie zwolnila sie wczesniej albo czemu jako kieriowniczka nie dbala o pracownikow i nie zrobila chocby anonimowego donosu do inspekcji pracy, czemu nie walczyla o ludzi. ano temu ze cwaniura jdna pracowala i kompletowala dokumenty pod siebie i nabijala godzinki zeby wieksze pozneij odszkodowanie dstac wiec priosze nie robic z niej bohaterki bo sama kazala ludziom po godzinach za darmo robic, robi sie z niej bohaterke jak z blidy
pani bozena Ł to wyrachowana cwaniara, po tym skandlau od razu chciala do sejmu startowac i brrala w udzial w wyborach na szczescie jej nie wybrano.i bienda nie ejst. to wszystko bylo zaplanowane
Delikatesy Varius to tez taka Biedronka!!!Przydalaby sie tam jakas niezapowiedziana kontrolka.
W dużym stopniu zgadzam się z "biedronką", mam podobne doświadczenia, choć może nie aż tak drastyczne, co do kierowniczek to nie zawsze robią to co by chciały bo przecież mają nad sobą jeszcze swojego GURU , który im żyć nie daje, atmosfera się zagęszcza i przestaje zależeć na pracy.
Markety naszą przyszłością - stawiajmy ich więcej! hip hip hura!!!!!
wyluzowana
Kierowniki mogą i to bardzo wiele, ponieważ ich tak zwany guru, nie siedzi im na karku codziennie, właściwie to mało co ich widać na horyzoncie- najczęściej zdarza się takie guru spotkać, jak zatrudnia nowych pracowników. Pogada z jednym, drugim, trzecim potencjalnym pracownikiem i spada. Ale mi nie chodzi o kierowniczki, tylko o warunki jakie tam panują, bynajmnie mi taki układ nie odpowiadał. Szambo i nic więcej.Pozdrawiam serdecznie.
No właśnie pani Bożenka Blida,sorry Łopacka tak ochoczo zapisała się do partii sdpl tego borowskiego Marka którego tatuś był redaktorem naczelnym" trybuny ludu"- takiej sobie komunistycznej gazety.Co za dziwne powiązania pracowniczo - polityczne.
I to jest nasze kulawe prawo. 4 lata ciągania się po sądach aby udowodnić że pracodawca jest oszustem. A on w tym czasie dalej korzystał z jej kasy. Do kitu z taka sprawiedliwością.
Też wykorzystany