18
01.03.2007

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
anonim : ale na co : na recenzję czy na na blędy Pani Hanny?
koleś (2007.03.02)

info

0  
  0
Panno Hannno ja wiem, obelgi są pewną obroną ale to tylko i wyłącznike ukazuje Pani poziom. JAk widaźć ktoś tu ma małe problemy i nie jest zbyt dowartościowany i mniemam iż nie do końca wie co oznacza ternmin ''mieszczka''. Jakkolwiek żaden dobrze wychowany człowiek nie nazwałby drugiego takim określeniem a sądze, iż pani Małgorzata poziomem jest wyższa. Coż ja w tej chwili trochę zniżam się do Pani ale cóż..czasem należy się poświęcić. Co do recenzji jest napisana prawidłowo, krasną polszczyzną. Spektakl... Całkowicie zgadzam się z tą ostrą oceną. Do mego gustu nie należą tak mało wzniosłe i intrygujące sztuki. PS pani Gosia (co do drobnomieszczaństwa) niek pisze recenzji dla dorobku materialnego lecz z zamiłowania do teatru, więc słowo mieszczanka wylkucza się.
widz123 (2007.03.02)

info

0  
  0
W koncu w Kulturze troche opinii-gratulacje dla wszystkich-dla teatru,portelu i czytelikow
(2007.03.02)

info

0  
  0
Panie koleś oczywiscie że mam na mysli błędy
(2007.03.02)

info

0  
  0
Gratulacje dla Portelu za co?, chyba za to że kasują ,ciekawe artykuły
(2007.03.02)

info

0  
  0
Byłam na spektaklu 2 razy i uważam, że pani Małgorzata trochę za ostro zkrytykowała tę sztukę. Salon jak salon.. widziałam gorzej wyglądające.. Ciekawi mnie, jak pani zdaniem wygląda prawdziwy salon fryzjerski? Czego brakowało w tym teatralnym?? Co do dialogów padających w spektaklu...teatr ma być dla wszystkich ludzi.. a nie dla elit.... Dlatego teksty są dopasowywane do publicznosć, przecież scenariusze są pisane dla widza a nie dla aktorów. Przyznaję, że tekst z Zimmermanem również mnie rozśmieszył... ale przecież nie wszyscy muszą fascynować sie muzyką klasyczną, prawda?
Yoostynka (2007.03.03)

info

0  
  0
Jeśli Teatr budzi takie emocje to może znaczyć że żyje. Po wczorajszej premierze „Pamiętników Adama i Ewy” Marka Twaina uzupełniony został niedosyt repertuarowy, a przed Widzami marcowa premiera „Aktora” Bogusława Schaeffera. Mam nadzieję na dalsze rozmowy o Teatrze, może już bez niepotrzebnej agresji, której jedyna podpisana nazwiskiem również uległam. Jak twierdzi Bogusław Schaeffer: ...Autor marzy o tym, by oglądając sztukę Widz zapomniał o Bożym świecie. Taką szansę ma tylko Teatr...
Hanna Motyka (2007.03.03)

info

0  
  0
Schaeffer, ludzie kochani, Schaeffer. Brutter, a nie Butler przy tekście o "Kantacie na cztery skrzydła"! Trochę szacunku dla twórców i ich wykoślawionych nazwisk!
Teatroman (2007.03.03)

info

0  
  0