A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
Jest godzina 23.40 a dyskoteka leci, jeśli jest Pan wstanie mi pomóc, byłbym wielce zobowiązany.
Współczuje, ale nie mam takiej mocy sprawczej.
chyba jedynie SIŁOM i godnością osobistą
I dyskusja sie rozwija, chociaż w innych kierunkach. Pojawił się zarzut, iż słaba promocja Muzeum. powtarzam jeszcze raz, porównajcie sobie podobne muzea z naszym elblaskim. Faktem jest to, iz pewni "wieczni malkontenci" zawsze będą niezadowoleni (a część nawet nie postawiła nogi w Muzeum i nie była na żadnej imprezie muzealnej) i tego się nie zmieni. Z naszej strony składamy zapewnienie, iz w miarę skromnych środków robimy i będziemy starali się robic jak najwięcej. Przyznajemy, iz niektórym wydaje się to za mało, ale to dopiero początki :). Co do braku informacji o muzeum, wiele rzeczy zależy od dobrej woli innych osób (władze, firmy, os. prywatne) - każda akcja promocyjna niestety kosztuje spore pieniądze, których przewaznie niestety nie ma (druk ulotek to najprostsze ale tez sporo kosztuje), a tabice informacyjne bywają niszczone (przykładem tablice na scieżce kościelnej). Tak więc zapraszamy do wsparcia Muzeum - wszelkie MERTYTORYCZNE wnioski, propozycje i sugestie będą rozwazane.
Co do kwestii Truso - w pobliskim Pruszczu powstaje rekonstrukcja faktorii handlowej z okresu szlaku bursztynowego - tam jakoś wszyscy potrafili się dogadac w kilka miesięcy (wsystkie poziomy samorządów, władz i stowarzyszeń) i stworzyć dobry projekt. Turystyka może być tym, co bedzie pozytywnie swiadczyć o Elbągu i "zatrzyma turystów" na kilka dni w miescie. Pomału zaczyna się zmieniać na dobre, infratsruktura powolutku sie polepsza i z czasem będzie lepiej, jednak potrzebna nam jest spora atrakcja turystyczna związana z Elblagiem (a Malbork czy Frombork i mierzeja niestety nie sa powiązane z naszym miastem, które jest ewentualnie sypialnią dla turystów - w wielu przypadkach).
Pomysły (realizowane) na atrakcje w stylu osad historycznych są, to nie jest tylko Pruszcz, sa również inne w trakcie projektowania. Wiadomo, iż w 100% taka osada na siebie nie zarobi, jednak tworzy ona dodatkowe miejsca pracy związane z turystyką i obsługa turystów, tak więc nie wszystkie kwestie mozna rozważać czy osada na siebie zarobi.
Szanowni Panowie Wojławrynowicz oraz Piotrze Adamczyk na temat powstania repliki „Osady Truso” a właściwie niemocy powstania nie będę teraz pisał ponieważ uważam ,że nie jest to wina tylko finansów lecz przede wszystkim ludzi ,którzy nieudolnie to promują od 23 lat. Pora zmienić lidera oraz grupę trzymającą władzę, której się wydaje, że ma monopol na wiedzę ! Mam natomiast propozycję jak Muzeum mogłoby zarabiać i pozyskać środki ! Znany jest pewnie Panom fakt , że wszystkie klasy 6 szkół podstawowych w roku szkolnym jadą do Piasków na tygodniowy pobyt. Tam w Ośrodku Edukacji Ekologicznej odbywają się normalne zajęcie lekcyjne. Dlaczego nie wymóc na Panu Prezydencie Elbląga aby wprowadził obowiązkowe lekcje historii lub obowiązkowe odwiedziny w Muzeum ? W ten sposób nastąpi uświadomienie przyszłych obywateli o tym ,że przez Wysoczyznę Elbląską biegł Szlak Bursztynowy chociażby. KTO z uczniów szkół podstawowych wie co to było TRUSO ?GDZIE było ? Pora na pracę u podstaw !Pozdrawiam
Odnośnie zarabiania pieniędzy na szkołach - tutaj musze powiedziec, iz działalnośc edukacyjna z reguły jest niedochodowa! Na szkołach nie mozna zarabiać, zwłaszcza iż i tak wiele dzieci nie stać na zapłacenie tych 3-5 złotych za wizytę w Muzeum (w przypadku grupy na lekcje to jest tylko 40 zł od klasy!) ale niektóre niestety stac na kilkanascie złotych na wyjście do kina itp (tu wina rodziców!). poza tym, prezydent miasta nie ma wpływu i nie powinien miec na tresć nauczania w szkołach, od tego sa inne władze (kuratorium, ministerstwo edukacji itp.). Inna sprawa, iż winą nalezaloby obarczyc część nauczycieli (sa tacy, nawet historycy, co nigdy nie pojawili się w Muzeum, ale sa i tacy co potrafią przyjść z grupa co 3-4 tygodnie) i przeładowany plan nauczania (coraz mniej godzin, coraz więcej materiału i brak czasu na wyjśce poza szkołę bo traci się godziny lekcyjne z których potem trzeba sie rozliczyć). Sa to już rzeczy poza naszym wpływem. Chwała wielu szkołom (np SP18 i SP21 w ostatnim czasie), które coraz częściej odwiedzają nasza placówkę. Tak więc nie ejst tak xle jak wieszczą malkontenci. Od momentu powstania Działu Edukacji i Promocji następuje wzrost liczby przeprowadzanych zajęć i innych imprez- jest to fakt i nie da się tego podważyc. Ale prztypominam - dopiero zaczynamy się rozkręcać ;)
Piotr święte słowa, widziałem i wiem - wasze lekcje historii są super. Z dużą przyjemnością patrzę na prace Ewy i Twoją. TAK TRZYMAĆ!!! I masz racje, muzeum dopiero się rozkręca. Macie we mnie gorącego sojusznika.
Wowka fajnie, że masz tyle dobrych chęci. Zapraszam Ciebie i wszystkich sympatyków historii do muzeum na wykłady do kawiarenki historycznej. Zawsze wcześniej jest informacja w mediach o godzinie i temacie spotkania. Naprawdę warto. Pozdrawiam
Socjaldemokrato - o organizacjach pozarządowych widzę, że wiesz tyle tyle, co paznokieć niemowlaka. Owszem , orientujesz się w kolejności działań jak powołać stowarzyszenie, ale na tym Twoja wiedza się kończy. Zeby było tak jak piszesz, to w co drugim lokalu na Starym Mieście byłaby siedziba stowarzyszenia ! Pomyślałeś kiedyś na poważnie, dlaczego tak nie jest ? Bo to piekielnie trudna robota jest, a kasy mało. Chyba, że od początku masz możnych protektorów.