UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Ależ sensacja! Za moich czasów to w akademiku, żeby ugasić pragnienie na kacu uruchamiało się hydranty na każdym piętrze. Szczaliśmy też często z pięter itd. ale wzorem dla nas był poeta Ildefons Gałczyński, który po pijaku obszczywał przechodniów z jadącej bryczki, podobnie robił książe Pepi - Dąbrowski w Pałacu "Pod Blachą". Także nic nowego pod słońcem.

Eks-Żak