24
04.01.2007

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
poprzedniku: a popróbuj w Niemczech tylko dotknąć pieszego swoim samochodem na przejściu. Dużo będzie to kosztowało. Tam nie ma pojęcia "wtargnięcie na jezdnię" bo pieszy ma ZAWSZE pierwszeństwo. Jak nie wierzysz, to jedź i spróbuj....
(2007.01.06)

info

0  
  0
"Elblążanie" - jak ewidentnie widać z Twojego wpisu - o 32 lata masz prawo jazdy za długo.
Fahrschein (2007.01.06)

info

0  
  0
ass
aas (2007.01.11)

info

0  
  0
Troszeczkę fantazji. Pieszy to nie śWIęTA KROWA, która w każdej chwili może wejść na przejście bo zanim to zrobi, radzę dobrze się rozejrzeć tak jak uczyli w przedszkolu- najpierw w lewo potem w prawo i znów w lewo bo inaczej czeka Was hospitalizacja. I nie mówcie mi że zawsze kierowca jest winny (mimo że tak mówi prawo). Tak samo musi uważać pieszy jak kierowca. Mam prawo jazdy od 5 lat, po mieście nie jeżdżę więcej niż 5 dych bo nie chcę by ktoś lub coś wylądowało na masce mojego WV GOLFA II i póki co nic takiego się nie stało prócz jednego incydentu kiedy to Paniusia na Grunwaldzkiej chciała zdążyć do tramwaju, który właśnie podjeżdżał nawet nie spojrzała na jezdę czy jedzie coś czy nie, nie wspominając o swietle które zapewne miała czerwone ponieważ dla mnie swieciło się zielone. Panienka miała szczęście że zdążyłam wychamować bo inaczej obcasiki na nózkach lub odwrotnie, zostałyby połamane.PIESI, NAPRAWDę NIE JESTEśCIE KRóLAMI I KRóLEWNAMI NA DROGACH A GłOWY MACIE PO TO BY MYśLEć BO PRZEZ WASZą NIEROZWAGę KIEROWCY MAJą KłOPOTY I WYRZUTY SUMIENIA.
### (2007.01.11)

info

0  
  0