A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
bla bla bla i tak bedzie po staremu bole dupy od trzech dni itp, a pacjent pod wpływem alkoholu to dla mnie zawsze bedzie pijak i tak go bede traktował
Ratownicy Medyczni!!! Piekne tylko ilu absolwentów naszej szkoły trafi do pracy jako ratownik. Znam osobiście chłopaka który skończył tę szkołę, brał udział w zawodach szkół ratowników gdzie zajęli PIERWSZE miejsce i dla niego nie ma pracy jako ratownik. Zasuwa jako cieć w magazynie odzieży, gdzie wszuscy sie tam nimi wysługują. Nimi bo pracuje ich tam jeszcze kilku. I boją się cokolwiek powiedzieć bo pani dyrektor ich wyleje. Nie zazdroszcze im takiej sytuacji. Oby to się szybko zmieniło.
Oto kolejna wprowadzona w życie ustawa, która nie zostala dopracowana (jak i inne ) do końca.W krajach gdzie podobny system funkcjonuje ambulanse z załogą paramedyków wysyłane są do wypadków i zdażeń w miejscach publicznych natomiast opiekę medyczną domową sprawują dyspozycyjni lekarze rodzinni(kudy naszm do nich) i to oni jadą do swojego pacjęta na jego wezwanie.U nas wszyscy wiedzą jak jest. Poza tym jeśli ratownik a będzie tak w 100% zawiezie pacjęta do szpitala aby lekarz skonsultował to pacjęt ma wracać do domu na własną rękę o każdej porze dnia czy nocy, a niby z jakiej racji przecież na to płacimy składki i mamy prawo żądać właściwego traktowania. Inna sprawa to odpowiedzialność która spada na dyspozytora i ratownika, nawet najbardziej doświadczony dyspozytor nie jest wstanie ustalić stanu pacjęta przez telefon nie zawsze ktoś kto wzywa pogotowie jest wstanie właściwie określić stan osoby chorej czy poszkodowanej ,- dochodzi jeszcze element paniki- i co wtedy?
Skoro się uważa, że karetka jest wzywana często bez potrzeby na koszt podatników, to ja chcę wiedzieć na czyj koszt przyjechała kiedyś karetka do PKO zrobić opłaty. Zaparkowała na parkingu i stanęła w kolejce. Ba, żeby to było raz!A przecież w tym samym czasie do kogoś nie pojechała, a dyspozytorka napewno powiedziała, że karetki są na wyjeździe.Naprawdę, zanim napiszecie jakiś artykuł to się zastanówcie i zweryfikujcie życie. Zycie jest jedno i czasem trzeba dmuchać na zimne i pojechać nawet gdy się wydaje, że nic poważnego się nie dzieje z chorym, bo to mogą być złego początki.Dlaczego dzisiaj umiera tak wielu młodych ludzi? Jak myślicie? Bo pomoc nie nadeszła we właściwym czasie.Ot i cała tajemnica.A pomoc nie zawsze zależy od rodziny, bo rodzina wezwie karetkę ale co dalej.Nawet jak przyjedzie lekarz to też może nie postawić właściwej diagnozy, a co dopiero ratownicy.
a jak myslisz czemu ie przyjezdza czasem na czas????? bo zajmuje sie pijakiem ktory wali dinks od 10 lat. ..
Ja tez nagle zachorowałem, przesadziłem z viagrą i żadna siostra mi nie pomogła w rozładowaniu naprężeń, męczyłem się sporo godzin