A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
Jestem członkiem ERG ŻUŁAWY stowarzyszenia elbląskich przedsiębiorców o ekologów.
Pan Prezydent Słonina i jego koledzy zaatakowali w poniedziałek Pana Prezesa Filaszkiewicza za jego próbę pojednania drobnych kupców i Ormian. To wejście w styl Władysława Gomółki . Napuszcza się Ormian na drobnych kupców i na odwrót ,zamiast szykać wspólnie sposobów pozyskiwania miejsc pracy .Problem targowiska ma się nijak do 28% bezrobocia w naszym Mieście. Rozwiązujmy razem problemy nawet się czasami spierając i nie szykujmy na siłę wątków rasistowskich w zwykłym i drobnym sporze o michę .
Żal tycz wszystkich ludzi manipulowanych przez władzę .
.
Sytuacja w Elblągu jest tragiczna. Bezrobocie- 27%.Żadnych perspekryw dla młodych ludzi .Brak u żądzących pomysłów na rozwój miasta.W urzędzie średnia wieku sugeruje, że jesteśmy w domu starców,a nie w miejscu, gdzie kreowana jest przyszłłość Elbląga. Apatia powoduje,że zdyscyplinowany elektorat LSD znowu wiosną 2002 roku pomoże im wygrać wybory.Prezydentem będzie ktoś z czwórki- Słonina, Gliszczyński, Nowak, Kempiński.W Radzie Miejskiej znowu będzie prymat zdysplinowanych ,ale mało odważnych SLD-ów.Nie wszyscy o tym marzą.Wszystkim zainteresowanym radzę zainteresować się interesami Miasta z p.Przespolewskim. Rol-Carem i Tech-budem.Warto też popatrzeć od kogo Miasto bedzie odkupowało ziemię pod budowę dróg dojazdowych do nowego mostu.
A także za ile i i ile hektarów kupił p. Bukowski z Cleanera w Zajeżdzie i Dąbrowie i po ile, po zmianie planu zagospodarowania ją sprzedaje?
Cholerny ,obłudny i najbardziej znienawidzony Prezydent, zwany tylko i wyłącznie Słoniną nie ze względu na nazwisko które nosi ale z powodu zachowań przynoszących mu wielkie pieniądze na oczach zdumionego elektoratu który był mu potrzebny tylko przy wyborach.
klika KORUPCJI i układów panie przewodniczący rady miejskiej jak tam zakupy grontu w próchniku .ile hektarów pan kypił .ze słoniną na spółkę
Kandydaci na bankrutów (Dedykuje poniższe uwagi dla Prezydenta Słoniny i jego ukochanemu supermaketowi na ul.Żeromskiego z nadzieją,że Bóg przywróci mu rozum zabrany za grzechy popełnine w czasie pełnienia władzy w Elblągu)
Czy rząd ma na uwadze trudną sytuację sektora mięsnego i świadomość, że przyjęcie obecnego stanowiska dotyczącego negocjacji doprowadzi do eliminacji z rynku ponad 2 tys. zakładów - pyta prezes Stowarzyszenia Rolników i Wędliniarzy RP Wiesław Różański.
W tej chwili w Polsce działa ok. 3,5 tys. małych i średnich zakładów w branży mięsnej. Aż 60 proc. z nich nie będzie w stanie dostosować się do standardów unijnych.
Moim zdaniem poprzeczka została ustawiona za wysoko - dodaje prezes lubelskiego oddziału stowarzyszenia Ryszard Uziębło.
W przyszłym roku zostanie wydanych sto rozporządzeń wykonawczych do znowelizowanej ustawy weterynaryjnej. Rozporządzenia te określą szczegółowe warunki i standardy obowiązujące zakłady mięsne. Kto tych warunków nie spełni, nie może liczyć na pobłażanie.
Główny Lekarz Weterynarii będzie prowadził listę zakładów, które otrzymają zgodę na czasowe odstępstwo od wysokich standardów wymaganych przez Unię Europejską.
Wprowadzenie ich to bardzo duże koszty dla przedsiębiorstw. Czy będzie możliwe korzystanie z pomocy finansowej państwa? - pytali przedstawiciele Stowarzyszenia Rzeźników i Wędliniarzy RP na spotkaniu z kierownictwem Ministerstwa Rolnictwa.
- Żadnych dotacji budżetowych nie przewidujemy, jedyne, na co mogą liczyć firmy z sektora małych i średnich przedsiębiorstw, to gwarancje i poręczenia na warunkach ogólnych - stwierdził wiceminister Jerzy Plewa.
Jeszcze dwa lata temu w Polsce funkcjonowało 7 tys. małych i średnich zakładów mięsnych.
Dziś jest ich tylko 3,5 tys. Branża mięsna przeżywa kłopoty. Spowodowane są one załamaniem się eksportu na rynek rosyjski oraz mniejszym spożyciem mięsa. Podczas gdy w latach 90. konsumpcja wyrobów przemysłu mięsnego wynosiła 76 kg na osobę, dziś jest to już tylko 65 kg.
Niewykorzystane moce produkcyjne mają nie tylko małe, ale i duże zakłady. Stanisław Zięba, sekretarz generalny Polskiego Związku Producentów, Eksporterów i Importerów Mięsa, wskazuje na szarą strefę, która opanowała 40 proc. rynku.
Produkuje ona taniej i znajduje nabywców na swoje wyroby. O szarej strefie wspomina się także w Stowarzyszeniu Rzeźników i Wędliniarzy RP.
Tutaj jednak oprócz handlu targowiskowego wymienianego jako wyniszczająca konkurencja mówi się również o dużych spółkach, które mają inwestorów zagranicznych i mogą sobie pozwolić na sfinansowanie okresu dekoniunktury.
Artykułem poświęconym zagrożeniom przemysłu mięsnego po wejściu do Unii Europejskiej uruchomiliśmy cykl prezentujący pozytywne i negatywne konsekwencje polskiego akcesu do Europy.
OPINIA
Ryszard Uziębło, prezes lubelskiego oddziału Stowarzyszenia Rzeźników i Wędliniarzy RP
Duże zakłady będą musiały wprowadzić system HACAP, natomiast te mniejsze dobrą praktykę produkcyjną, która niewiele się różni od tego systemu. Nikogo nie będzie stać na spełnienie warunków, które oznaczają w istocie budowę nowego zakładu.
Wysokość stropów musi wynosić od 5 do 2,5 metra w zależności od przeznaczenia pomieszczenia, części tzw. produkcji czystej i brudnej nie mogą się stykać. Trzeba wybudować nowe pomieszczenia socjalne i szatnie dla pracowników.
Szatnia także powinna składać się z części brudnej i czystej. Jeśli zakładu nie da się rozbudować, np. ze względu na usytuowanie, to musi on zakończyć działalność.
Ponadto każda zmiana - przypominam, że wymuszona - wymaga uzgodnień z gminą, z nadzorem budowlanym, przejścia całego inwestorskiego toru przeszkód.
Oprócz standardów weterynaryjnych firmy muszą spełnić normy ochrony środowiska. To także w wielu przypadkach jest niemożliwe do osiągnięcia. Tak więc z 250 tys. pracowników zatrudnionych w tej chwili w branży ok. 130-140 tys. zasili szeregi bezrobotnych.
ile łapówki się bierze za wydanie zezwolenia na budowę hiper... pomiędzy dwoma największymi osiedlami miasta ?
31% bezrobocia
harowac przez samo h
chleba zamiast brukowanych dróg
TENDENCYJNT FACET.KIEDYŚ BYŁ CAŁKIEM OK