Wirtualny złodziej

15
10.11.2006
Wirtualny złodziej
(fot. KMP Elbląg)
Policjanci zatrzymali 27-letniego gdańszczanina, który drogą internetową ukradł z konta jednej z elbląskich firm prawie 650 tys. zł. Wirtualne pieniądze wypłacił, ale nie cieszył się nimi długo. Wczoraj (9 listopada) Sąd Rejonowy w Elblągu zdecydował o umieszczeniu go w tymczasowym areszcie.
W czerwcu tego roku - po wcześniejszym zainfekowaniu i przejęciu kontroli nad komputerem pokrzywdzonego - z konta jednej z elbląskich firm zniknęły pieniądze - 635 tys. zł. - Pieniądze te następnie zostały przelane na konta bankowe założone przy użyciu sfałszowanych dokumentów - mówi Jakub Sawicki z zespołu prasowego KMP w Elblągu. - Złodziej, mając pełną kontrolę nad komputerem firmy, uszkodził zapisane na nim dane, uniemożliwiając jego uruchomienie. Zanim odkryto zniknięcie pieniędzy, zostały one już wypłacone w innym banku. Specjalna grupa policjantów specjalizująca się w zwalczaniu przestępczości komputerowej z Komendy Wojewódzkiej Policji w Olsztynie i Komendy Miejskiej Policji w Elblągu przez cztery miesiące pracowała nad rozwikłaniem zagadkowej kradzieży i ustaleniem jej sprawcy. - Podczas śledztwa potwierdzono, że do przestępstwa doszło poprzez wykorzystanie zainstalowanego na komputerze ofiary złośliwego oprogramowania typu koń trojański - mówi Jakub Sawicki. - To umożliwiło sprawcy pełne przejęcie kontroli nad zainfekowanym komputerem. Sprawca mógł dokonywać na tym sprzęcie takich czynności, jak wyświetlanie zawartości dysków, odszukiwanie określonych plików, a także ich wysyłanie, pobieranie, kopiowanie, usuwanie oraz uruchamianie, pobieranie zrzutów ekranowych i pobieranie haseł znajdujących się w pamięci podręcznej, co w konsekwencji doprowadziło do uzyskania loginów i haseł potrzebnych do dokonania autoryzowanego polecenia przelewu. Komputerowym złodziejem okazał się 27-letni Marcin K. z Gdańska - administrator sieci, z której łączono się z umieszczonym na zainfekowanym komputerze koniem trojańskim. Z racji pełnionej przez siebie funkcji mógł skutecznie zacierać ślady swojej działalności, udzielać błędnych informacji i tym samym utrudniać policyjne działania. - Sprawa od początku była bardzo skomplikowana ze względu na zastosowanie przez podejrzanego najnowocześniejszych technologii, jego wysokie kwalifikacje oraz możliwość zacierania śladów - twierdzi Jakub Sawicki. - Mimo tego w „sieci” nie pozostał anonimowy i musiał w końcu wpaść w ręce policjantów. Podczas zatrzymania 27-latek był przekonany, że pozostanie bezkarny. Usłyszał jednak zarzut oszustwa komputerowego. 9 listopada Sąd Rejonowy w Elblągu podjął decyzję o umieszczeniu go w trzymiesięcznym, tymczasowym areszcie. Ponadto na poczet przyszłych kar zabezpieczono samochód osobowy ok. 40 tys. zł należący do 27-letniego Marcina K. Ta sprawa po raz kolejny pokazała, że pomimo powszechnej opinii, Internet nie gwarantuje anonimowości, a warmińsko-mazurscy policjanci bardzo dobrze radzą sobie z najnowocześniejszymi technologiami i skutecznie zwalczają tego typu przestępstwa. To wymierny efekt specjalistycznych szkoleń policjantów, współpracy z ekspertami w dziedzinie zwalczania przestępczości komputerowej oraz pracy na najlepszym dostępnym sprzęcie i oprogramowaniu, którym dysponują funkcjonariusze.
A

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
i tak mu sie oplacalo,ze dwa latka na maxa posiedzi akasy przeciez nie odda.napewno sie z tym liczyl ze wpadnie
haker (2006.11.10)

info

0  
  0
Haker , mylisz się . Ta forsa jest już na koncie firmy gdzie był przekręt . Bank ją zwrócił bo nie dopełnił pewnych formalności . Jak znam życie to bank wyrwie mu ją z gardła . Pozatym firma też jest spółką państwa .
bufor (2006.11.10)

info

0  
  0
te informacje sa troszke sprzeczne z prawda... (dotyczy pozostawiania sladu itp) a pozatym jestem za aby przy zakladaniu konta obslugiwanego droga internetowa istanialo takie cos jak potwierdzanie wiekszych przelewow np przez szefa firmy lub upowarznionej osoby ( np za pomoca tel kom) pozatym pierwsze slady sa to takie jak pozostawienie adresu ip i wielu innych danych na serwerze banku... + do tego nr konta bankowego po ktorym morzna dojsc wlasciciela konta (ten w tym przypadku byl falszywy) lecz 650000zl nieda sie wyplacic za pomoca kart(bankomatu) tylko musial isc do banku a jak wiemy w kazdym banku sa zainstalowane kamery... wiec wystarczylo zobaczyc jak wyglada postac zarejestrowana na kamerach... a pozatym karzda wyplata i wplata na konto powyrzej 20000zl jest sprawdzana i rejestrowana przez Urzad skarbowy...
DaReCzEk (2006.11.10)

info

0  
  0
Niedawno czytałem w Dzienniku Elbląskim, ze to z firmy Techtrans ukradziono taką kwotę.
(2006.11.10)

info

0  
  0
Sprawa była bardziej skomplikowana niż nam się wydaje, a tak poza tym to ludzie co się dzieje z Waszą ortografią.... Czytam i oczom nie wierzę, że można z takimi bykami pisać, że nie wiadomo co to za wyraz..... wtórny analfabetyzm
magda.m (2006.11.10)

info

0  
  0
dareczek czytam Twoja wypowiedz i nie wierze badz troche na czasie jesli zabierasz glos przeciez tam slupy wyplacaly pieniadze a Twoja ortografia ma wiele do zyczenia
zachwiana osobowosc (2006.11.10)

info

0  
  0
hahahahaha - najnowszy sprzęt elbląskiej policji , umrę ze śmiechu. Długopis i pałka.Możliwe że w Olsztynie mają nowszy sprzęt lecz nie w Elblągu .Tam nadal policjanci pracują na swoich prywatnych komputerach
PIS-ior (2006.11.11)

info

0  
  0
tak to z firmy techtrans darad
pracownik techtrans (2006.11.11)

info

0  
  0
tak firma techtrans
twoja matka lizala mi wory (2006.11.11)

info

0  
  0
a w jakim banku internetowym konto miał techtrans? inteligo czy mbank
PKB (2006.11.12)

info

0  
  0