A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
Szoda ze dzieci w podstawowce nie przyjezdzaja samochodami. ja jezdzilem, przepraszam chodzilem do szkoly na piechote a a komorce to nwaet mowy nie bylo. a o 19 to ja juz chodzilem spac.
Ludzie cywilizacja idzie do przodu !!!! Dzisiaj komórki jutro laptopy i co z tego mamy XXI wiek !!! a nie XX !!! Jak będziemy się tak bać to moze zamiast zeszytów na tabliczkach niech dzieci piszą !!! Hi hi hi !!! Jeżeli jest ktoś mądry to nie afiszuje sie z komórka tylko z niej korzysta jak ma taką potrzebę . Ja jestem zadowolony ,że mam kontakt z synem w każdej chwili kiedy zajdzie potrzeba.
mój syn będzie nosił komórkę do szkoły. Wystarczy nauczyć malca, że to narzędzie do celów "informacyjno - alarmowych" a nie do zabawy. Jestem o dziecko bezpieczna, bo mogę mieć z nim kontakt zawsze gdy tego potrzebuję
Mój dzidek jeżdził wozem zaprzężonym w konia to ja mam też jeżdzić koniem? Moja babcia piekła cheb. Ja też mam tak żyć. Żyjemy inaczej. Nie lepiej ,ale inaczej ! Inne są czasy i inne wymogi.Komórka to narzędzie,które wszyscy będą używać nagmninnie. Musimy sie z tym godzić. Nie nosić komórek do szkoły! To apel martwy. Rodzic ,który wyposaża dziecko w komórkę sam ryzykuje. Jego wybór. Ale jeżeli jesteś w pracy to w ten sposób możesz przynajmniej mieć kontakt z pociechą. A pracować trzeba i to czasem w różnych godzinach ! Nie ma tylko dobrych rozwiazań.Albo idziesz do przodu albo sie cofasz.
Drodzy rodzice zejdźcie na ziemię !!!!! Szkoda, że nie możecie zobaczyć i usłyszeć jak te wasze madralińskie chwalą się komórami na prawo i lewo, byle tylko koledzy mogli pozazdrościć. Mają gdzieś wasze pogadanki na temat urzytkowania i praktyki. Nie znacie swopich dzieci i to jest smutne.
Seska ,no masz racje. Ale co Ci po racji. To tak jak z telewizją. Wszyscy na to wygadują i wszyscy to mają...
Seska ,no masz racje. Ale co Ci po racji. To tak jak z telewizją. Wszyscy na to wygadują i wszyscy to mają...
ggg
To, że coś się ma, nie znaczy, że nie powinniśmy tego kontrolować. Nawet telewizja nie zawsze powinna być dostępna dla naszych dzieci, szczególnie repertuar po 20-tej. Tak samo jest z komórką, to że nasze dzieci je noszą, nie znaczy że nie powinniśmy mieć nad tym kontroli, ale jak ktoś mi wciska kity, że jego dziecko się nie chwali, to złość mnie bierze. Do mojego dziecka często schodzą się rówieśnicy, i z rozmów z nimi dużo można się dowiedzieć, jak to jest z tymi naukami, do czego służą komórki. Moje dziecko nie potrzebuje komórki, choćby dlatego, że nie chodzi do szkoły po to by bawić się telefonem na lekcji, albo szpanować. Na szpan ma jeszcze czas, i najlepiej jak sam na niego zarobi. A to, że część rodziców ma klapki lub banknoty na oczach i funduje dziesięcio czy jedenastolatkowi komórkę za grube pieniądze to już ich sprawa, tylko powinni nauczyć swoje pociechy, by nie szkalowały innych dzieci, które tych gadżetów nie posiadają. Często jest tak, że rodziców nie stać na porządne buty dla dzieciaka, a kupują mu komórkę, tylko dlatego, ze inne dzieci mają. To może nasze dziecko powinno też np. kląć, bo inne dzieci klną??? Zastanówmy się nad tym dobrze .....