UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Moi przedmówcy są dość bezkompromisowi, pewnie ze swego punktu widzenia mają rację, ale tę sprawę, zresztą jak każdą inną, należy oceniać indywidualnie. Ten Pan rencista pracował jako kierowca w pewnej elbląskiej firmie handlowej, gdzie nic mu wcześniej nie mówioni, że to tylko do czasu, aż wróci inny kierowca z chorobowego. Firma zaplaciła za wszystkie badania lekarskie i sanepidowskie ( przewóz art. spoż. ) i nagle, nie wyrabiając sobie zdania o pracowniku, nie mając żadnych zastrzeżeń co do jego pracy, nie przedłuża z nim umowy. Nasuwa się jednak jakieś mgliste podejrzenie, czy nie miało to związku ze sprawą tych satyrycznych rysunków i może jakąś próbą nacisku na pracodawcę ze strony jedynie prawej i sprawiedliwej. Ten Pan ma rentę kilkaset zł, jego żona nie pracuje więc wystarczy to tylko na czynsz. Rozumiem rozgoryczenie młodych ludzi, którzy nie mogą sobie znaleźć odpowiedniej pracy, ale jednak będę się upierał przy stwierdzeniu, że jeszcze trudniej znaleźć pracę człowiekowi pięćdziesięcioletniemu. Młody człowiek dzięki premierowskiemu "yes, yes, yes" i " gracias, gracias, gracias" ma jeszcze szansę pracować dla Anglików czy Hiszpanów czy Irlandczyków, a staremu to chyba przyjdzie tylko po śmietnikach grzebać.

"no, no, no"