UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Pozdrawiam....siedze i mysle..napisac nie napisac...To tak aprops kary....Przygode mialam w tramwaju...z Panami sprawdzajacymi bilety.Bylo to w Dzien Matki...Wsiadlam do tramwaju nie bedac pewna czy do wlasciwego,mialam przygotowany czysty bilet do skasowania.Po drodze "ktos mi wetknal juz skasowany bilet na ten kurs.Wzielam nie myslac o niczym-chcac sie upewnic czy dobry tramwaj.A tu nagle.....dopdaja mnie dwaj mlpdzi ludzie z krzykiem ze bilet dostalam....Policja mnie strasza zadaja danych osobowych.Czuje jak moje cisnienie skacze mi do glowy.Powiedzialam dobrze zaplace mandat-wyjelam moje ostatnie100zl-to sie okazalo ze Panowie nie maja wydac reszty....W koncu stanelo na tym ,ze jeden z Panow skasowal moj pusty bilet i Panowie wysiedli z tramwaju.Pytam grzecznie.....czy nie mozna by tak wprowadzic biletow jednodniowch?W ciagu jednego dnia na wszystko?Nie jezdzimy przeciez strefowo-Pani ktora podala mi bilet tez nie wykorzystala go w "calosci".Rozumiem,ze 1zl80gr to od petli do petli?Ja w ciagu jednego dnia skasowalam 10 biletow by zalatwic jedna sprawe.Pasazer bez biletu to nie czlowiek to bandyta takie odnioslam wrazenie.Tego dnia juz nigdzie nie wychodzilam.Ulzylo mi jak Wam o tym napisalam.