UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
I co z tego, że dzieci uważają swoje patologiczne matki za najlepsze? Nie zmienia to faktu, że z moralnego punktu widzenia ich sposób postępowania z dziećmi uznaje się za patologiczny i szkodliwy dla dzieci. Świat dzieci jest ograniczony, nie wiedzą one o świecie tego co dorośli i dlatego ich sposobu postrzegania rzeczywistości nie należy przyjmować jako wiodącego. Gdyby tak nie było, nie potrzeba by było rodzin zastępczych, sądów rodzinnych, domów dziecka, ośrodków wychowawczych, pogotowia opiekuńczego, itd. Nidy nie uwierzę, że rodziny zastępcze uznają matki tych dzieciaków za najlepsze dla ich rozwoju. Utrzymują z nimi kontakt, żeby je "reintegrować", z miernym zresztą skutkiem, ale tak nakazuje przyzwoitość i prawo. Zrobić dziecko potrafi nawet największy idiota, ale je wychować na pożądnego człowieka - już nie każdy. Dlatego matka jest tylko jedna - a matka to ktoś, kto z miłością wychowuje człowieka, który kiedyś stanie się wartościowym członkiem społeczeństwa. I nie ma tu znaczenia, czy jest ona biologiczna, czy zastępcza.
Panzerzug