Złodzieju, nie skacz z dachu

14
17.03.2006
20-letni Dominik S. włamał się do myjni samochodowej w Pasłęku przy ul. Westerplatte przez własnoręcznie wyciętą dziurę w dachu. Skacząc do środka z wysokości około 5 m, złamał dwa żebra, przedramię i doznał wstrząśnienia mózgu.
Dyżurny policji w Pasłęku po otrzymaniu telefonicznego zgłoszenia o włamaniu do myjni skierował tam patrol policji. Funkcjonariusze zatrzymali na dachu budynku Dominika S., który miał w plecaku skradzione w myjni przedmioty: narzędzia, klucze, latarkę i płyty CD. Wszystkie te przedmioty o wartości ok. 400 zł przekazano właścicielowi myjni. Złodziej musiał skorzystać z pomocy lekarza.
PD

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Ależ brawurowa informacja! Spadł na dół - z wysokości 5 metrów, a Policjanci zatrzymali go na dachu! czyli wskoczył nań jak Bruce Lee. Niezwykle sprawny i żywotny włamywacz! Ale b. głupi - zaryzykował zdrowie za 400 zł. I tu trzeba poprawić stare powiedzenie: "Kto ryzykuje - ten w kozie siedzi!".
człowiek-guma (2006.03.17)

info

0  
  0
prawie jak Batman.... :D
(2006.03.17)

info

0  
  0
To napewno był Chuck Norris, który spędzał w okolicach wakacje.
dudi (2006.03.17)

info

0  
  0
a może to był SUPERMAN
pasłęczanin (2006.03.17)

info

0  
  0
a lekarz powinien mu od razu witaminę c w d...ko, podobno bardzo bolesne
v8 (2006.03.17)

info

0  
  0
"A może to był SUPERMAN" to by się zgadzało Dominik S. jak SUPERMAN
(2006.03.17)

info

0  
  0
ha panie pasłęczanin pańska elokwencja wypowiedzi mnie poraża wypowiedź w stylu "chcem cos napisać ale nie wiem co" pierwsza klasa, a co do naszego uwielbiającego czystość miłośnika skoków i wspinaczek to chyba kiepsko liczy bo się tyle napracował a efekt żaden - proponuję poszukać prac interwencyjnych - kasa podobna a wypadkowość znacznie mniejsza
podpisek (2006.03.17)

info

0  
  0
bez sensu.nie rozumiem jak mógł złamac zebra dostc wstrząsnienie mózgu skacząc z dachu do środka gdzie następnie policja zlapala go na dachu ze skradzionymi przedmiotami.jakim cudem w tym stanie wlazl spowrotem na dach?
danio (2006.03.17)

info

0  
  0
Przecież skakał z drabiną.
(2006.03.17)

info

0  
  0
Inteligencja dresa, pewnie miał ze stadionu trzy paski. Nie ma co się dziwić , najlepsze przysłowie dresa to " Po co mi mózg , przecież mam dres"
Omni (2006.03.17)

info

0  
  0