UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Prawie 15 lat uprawiałem tą dyscyplinę sportu i czuję się uprawniony do tego aby napisać swoją opinię w komentarzu po obejrzeniu tego meczu. Takiego dyletanctwa w wykonaniu trenerów zawodniczek Startu to w swoim życiu sportowym nie widziałem. Gniezno wcale nie było zespołem lepszym aby wygrać różnica aż 11 bramek. Można próbować nowoczesnych systemów gry jaki zafundowali trenerzy elbląscy grając przez pierwszą połowę z bardzo wysoko wysuniętą obroną. Ale musi byś spełniony podstawowy warunek. Trzeba mieć zawodniczki które potrafią taki system wdrożyć w trakcie meczu i trzeba je tego nauczyć aby tak potrafiły grać. Żaden z tych warunków nie został spełniony i mecz został przegrany w ciągu 15 min czasu gry. Ale cóż mogło coś się nie udać ale przecież na ławce trenerskiej siedzą podobno wysoko profesjonalni fachowcy, którzy nie potrafią czytać gry własnego zespołu i zespołu przeciwniczek. Dlatego wynik jest taki jaki jest bo zawodniczki kompletnie nie są przygotowane do rozgrywek pod względem własnych możliwości motorycznych, taktycznych oraz wzajemnej współpracy. Gdyby nie w miarę akceptowalna postawa bramkarek Startu i słaba skuteczność rzutowa zawodniczek z Gniezna przegrana zakończyła by się ponad 20 bramkową różnicą na niekorzyść Startu. Jednym słowem TRAGEDIA.